Mecz pełen zwrotów akcji w Białymstoku
Pierwsza połowa spotkania pomiędzy drużynami Jagiellonia Białystok i Górnik Zabrze była wyrównana. Gospodarze mieli nieznaczną przewagę w posiadaniu piłki, jednak obie ekipy grały zachowawczo w obronie. Mimo braku goli, bramkarze obu zespołów wykazali się znakomitymi interwencjami, chroniąc swoje drużyny przed stratą punktów.
W 17. minucie Sławomir Abramowicz obronił strzał Maksyma Chłania, a chwilę później Philipp Schulze z Górnika odparł atak Ousmane'a Sowa. Jagiellonia miała swoją szansę w 27. minucie, ale uderzenie Jesusa Imaza zostało wybronione. Końcówka pierwszej połowy należała do gości, którzy kilkukrotnie zagrozili bramce białostoczan.
Górnik Zabrze przejmuje inicjatywę po przerwie
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia ze strony gości. W 51. minucie Jarosław Kubicki otworzył wynik meczu, trafiając z bliska po dośrodkowaniu Ondreja Zmrzlego. Zaledwie siedem minut później, w podobnej sytuacji, prowadzenie Górnika podwyższył Sondre Liseth. Jagiellonia miała problemy ze skonstruowaniem skutecznej akcji ofensywnej.
Nadzieję gospodarzom przywrócił Jesus Imaz, który w 67. minucie strzelił kontaktowego gola z zerowego kąta. W 74. minucie Imaz ponownie trafił do siatki, ale po analizie VAR sędzia Wojciech Myć anulował bramkę. Mecz został przerwany z powodu zadymienia boiska, a w końcówce spotkania zwycięstwo gości przypieczętował Kacper Urbański, strzelając gola w 14. minucie doliczonego czasu gry.