Igrzyska 2026 w Mediolanie. Dlaczego protestujący wyszli na ulice?

Tysiące mieszkańców Mediolanu wzięło udział w sobotnich protestach przeciwko organizacji zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech. Manifestanci argumentują, że igrzyska 2026 to marnotrawstwo publicznych pieniędzy, a powiązane inwestycje sportowe szkodzą środowisku w górskich społecznościach. Ich oburzenie budzi również narastający problem kosztów utrzymania w finansowej stolicy kraju, co dodatkowo motywowało do wyrażenia sprzeciwu.

Igrzyska 2026 w Mediolani.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Dłonie trzymają poziomo prostokątny, biały znak z czarnym konturem stylizowanych gór, przekreślonych dużym, czerwonym krzyżem. Cztery szczyty, o nieregularnych kształtach, są narysowane grubą, czarną linią na tle, które w górnej części jest jaśniejsze, a w dolnej ciemniejsze. Czerwony krzyż składa się z dwóch grubych, ukośnych kresek, nakładających się na siebie i na czarny rysunek gór. W tle, częściowo niewyraźny, widoczny jest podobny znak.

Protest przeciwko niezrównoważonemu modelowi miasta

Marsz, zorganizowany przez związki zawodowe oraz organizacje walczące o prawa mieszkańców, skupił uwagę na problemie narastających nierówności socjalnych. Aktywiści określili obecny system jako "niezrównoważony model miasta". Podkreślono rosnące czynsze, które stają się poważnym obciążeniem dla mieszkańców Mediolanu. Ich zdaniem, igrzyska tylko pogłębią te dysproporcje.

Mediolan, który doświadczył dynamicznego rozwoju rynku nieruchomości po Światowej Wystawie Expo 2015, obecnie mierzy się z nowymi wyzwaniami ekonomicznymi. Mieszkańcy finansowej stolicy Włoch odczuwają skutki rosnących kosztów utrzymania, co wpływa na ich jakość życia. Wysokie ceny mieszkań i usług utrudniają codzienne funkcjonowanie wielu rodzin. Ta sytuacja stała się głównym motorem protestów.

"Jestem tu, ponieważ te igrzyska olimpijskie są niezrównoważone – ekonomicznie, społecznie i ekologicznie" - powiedział 71-letni Stefano Nutini.

Czy igrzyska zagrażają górskim społecznościom?

Stefano Nutini argumentował, że budowa infrastruktury olimpijskiej stanowi nadmierne obciążenie dla górskich miejscowości. Według jego oceny, inwestycje te mogą prowadzić do nieodwracalnych zmian w delikatnym ekosystemie. Manifestanci podkreślili, że takie działania są sprzeczne z zasadami zrównoważonego rozwoju. Wezwali do ochrony unikalnych środowisk naturalnych.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) od dawna informuje, że przyszłe igrzyska w dużej mierze wykorzystują już istniejące obiekty sportowe, minimalizując wpływ na środowisko. Podczas manifestacji niesiono stylizowane tekturowe drzewa symbolizujące modrzewie, które miały zostać wycięte pod budowę nowego toru bobslejowego w Cortina d'Ampezzo. Protestujący wyrazili obawy o destrukcję naturalnego krajobrazu. Na czele pochodu widoczny był baner z napisem „Odzyskajmy miasta, uwolnijmy góry”, który symbolizował główny postulat.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.