Nasza tenisistka regularnie meldowała się w prestiżowym WTA Finals począwszy od sezonu 2021, a miniony rok przyniósł jej nawet spektakularne zwycięstwo w całych zmaganiach. Obecna sytuacja rodzi jednak obawy, że w listopadowej rywalizacji tym razem jej nie zobaczymy. W trakcie bieżącego cyklu zdołała triumfować jedynie na kortach w Toronto, a w wielkoszlemowych potyczkach najdalej dotarła do ćwierćfinału podczas Australian Open.
Pewne udziału w turnieju masters są już Jelena Rybakina, Aryna Sabalenka, Mirra Andriejewa, Jessica Pegula, Coco Gauff oraz Linda Noskova. Chociaż reprezentantka Czech plasuje się obecnie dopiero na ósmej lokacie w zestawieniu Race, awans zapewniło jej prestiżowe zwycięstwo w Wimbledonie. Przypomnijmy, że pozostałe wielkoszlemowe triumfy w tym sezonie zapisały na swoim koncie Rybakina, która nie miała sobie równych w Australian Open i US Open, a także Andriejewa, najlepsza we French Open.
Aktualna sytuacja w rankingu Race wskazuje, że szóstą pozycję zajmuje Elina Switolina, mająca na koncie 5024 punkty, tuż za nią, z wynikiem 4625 oczek, plasuje się Karolina Muchova. Marta Kostiuk okupuje dziewiąte miejsce, gromadząc 3920 punktów, podczas gdy Iga Świątek znajduje się na dziesiątej lokacie z dorobkiem 3809 oczek. Obecnie strata polskiej zawodniczki do Muchovej wynosi dokładnie 816 punktów.
Maja Chwalińska kończy 25 lat! [ZDJĘCIA]
Maja Chwalińska kończy 25 lat. Jak jeden turniej zmienił bieg jej kariery
W końcówce sezonu na kortach można wywalczyć łącznie maksymalnie 2000 punktów. Aż połowa z tej puli, czyli tysiąc oczek, będzie stawką w zawodach startujących w poniedziałek w chińskim Wuhan. Kolejne cenne punkty będą rozdawane podczas turniejów w Ningbo, gdzie rywalizacja rozpocznie się 19 października, oraz w Tokio, z początkiem zmagań wyznaczonym na 26 października.
W tej sytuacji z perspektywy Igi Świątek kluczowe znaczenie odegra występ w Wuhan. Jeśli polska tenisistka nie zdoła awansować do decydującego starcia w tych zmaganiach, jej nadzieje na grę w WTA Finals będą ograniczać się wyłącznie do czysto matematycznych kalkulacji. Drabinka chińskich zawodów ułożyła się tak, że potencjalne starcie z Martą Kostiuk, również celującą w czołową ósemkę, możliwe jest dopiero na etapie półfinału. Z kolei Elina Switolina oraz Karolina Muchova trafiły do przeciwnej połówki, co oznacza, że Świątek spotkałaby się z którąś z nich najwcześniej w meczu finałowym.