Hubert Hurkacz wygrywa mecze na Wimbledonie
Hubert Hurkacz rozpoczął rywalizację na trawiastych kortach w Londynie od triumfu nad Casperem Ruudem. Rozstawiony z numerem jedenastym Norweg uległ tenisiście z Polski 6:4, 6:2, 7:6 (9-7). W drugiej rundzie przeciwnikiem Polaka był notowany na 110. miejscu w rankingu ATP Sebastian Ofner. Austriak również nie zdołał wygrać ani jednego seta i spotkanie zakończyło się wynikiem 7:6 (10-8), 6:4, 6:4. 29-letni wrocławianin zdołał pewnie awansować do kolejnego etapu brytyjskiego turnieju wielkoszlemowego.
- Cieszę się z tych dwóch zwycięstw. Ostatecznie nie ma znaczenia, czy ze stratami seta, czy nie, ważne, że są zwycięstwa. Cieszę się, że przede mną kolejne wyzwanie. Dzisiejszy mecz był bardzo wymagający, szczególnie pierwszy set - powiedział Hurkacz.
Najwięcej trudności w spotkaniu z Austriakiem przyniósł pierwszy set, w którym dominował mocny serwis. W dziewiątym gemie Polak musiał bronić trzech break pointów przy stanie 0-40, jednak skutecznie oddalił zagrożenie i odniósł zwycięstwo w tie-breaku. Druga partia przebiegała całkowicie pod jego dyktando, gdyż bardzo szybko wypracował solidne prowadzenie 4:1. Ostatni set zakończył się decydującym przełamaniem przy stanie 4:4, co pozwoliło domknąć całe trwające spotkanie. Polski zawodnik powtórzył tym samym swój wynik z tegorocznego French Open, gdzie również dotarł przynajmniej do tego etapu rozgrywek.
- Udało mi się w ważnych momentach utrzymać podanie. Przy 0-40 zagrałem kilka dobrych punktów. Kluczowe było to, że w tych momentach potrafiłem podnieść poziom - ocenił Hurkacz.
Czy Tommy Paul pokona Huberta Hurkacza?
W walce o czwartą rundę rywalem polskiego zawodnika będzie rozstawiony z numerem 21. Tommy Paul. Amerykanin zagwarantował sobie awans po zwycięstwie nad Soon-woo Kwonem z Korei Południowej, którego pokonał 6:3, 7:6 (7-4), 6:2. Dotychczasowy bilans bezpośrednich starć jest niekorzystny dla reprezentanta Polski i wynosi 1-3 na korzyść zawodnika ze Stanów Zjednoczonych. Dwie ostatnie porażki miały jednak miejsce na nawierzchni ziemnej, co daje spore nadzieje na zmianę trendu. Tenisiści po raz pierwszy zmierzą się ze sobą na trawiastych kortach w Londynie.
- To jest dopiero trzecia runda. Nie czuję, żebym pokonywał jakieś granice, natomiast na Szlemie każdy mecz jest wyzwaniem i cieszę się, że rozegrałem dwa dobre spotkania - podkreślił półfinalista Wimbledonu 2021.
Amerykański tenisista jest bardzo wymagającym przeciwnikiem, o czym świadczy jego niedawny występ w turnieju na kortach Queen's Clubu. Dwa tygodnie przed rozpoczęciem wielkoszlemowych zmagań Tommy Paul dotarł tam aż do finału. Cechuje go znakomite poruszanie się po korcie oraz niezwykle skuteczny return, który może stanowić spore wyzwanie przy silnym serwisie Polaka. Obaj zawodnicy prezentują obecnie bardzo stabilną formę, co zapowiada niezwykle wyrównane widowisko sportowe. Piątkowy mecz wyłoni uczestnika kolejnego tygodnia tej legendarnej londyńskiej imprezy.
- Skoro trzy razy z nim przegrałem, to raczej jest dla mnie nieprzyjemnym rywalem. Dobrze gra, ma bardzo dobry return, świetnie porusza się po korcie. W ostatnich latach gra bardzo dobrze, również na trawie, bo dwa tygodnie temu dotarł do finału w Queen's. Będzie to dobre sprawdzenie moich umiejętności - stwierdził Hurkacz.