Spis treści
Trudna przeprawa polskiego tenisisty z faworytem
29-letni wrocławianin po raz ósmy wziął udział w nowojorskim turnieju wielkoszlemowym i po raz kolejny nie udało mu się przebrnąć przez drugą rundę zawodów. Przeciwnikiem Polaka był niespełna 24-letni Ben Shelton, który w obecnym sezonie odniósł już cztery turniejowe zwycięstwa. Amerykanin, mający na koncie między innymi triumf w sierpniowych zawodach rangi Masters 1000 w Montrealu, od początku spotkania narzucił trudne warunki gry. Ze względu na opady deszczu w Nowym Jorku, rywalizacja toczyła się pod zamkniętym dachem.
Spotkanie na korcie trwało dokładnie trzy godziny i 24 minuty. Choć polski zawodnik toczył z faworytem gospodarzy wyrównaną walkę, to reprezentant Stanów Zjednoczonych przez większość czasu kontrolował przebieg wydarzeń. Najlepszy moment dla wrocławianina nastąpił w końcówce drugiego seta, kiedy to szybko odrobił stratę przełamania na 3:4, wygrał dwa gemy serwisowe bez straty punktu i doprowadził do wyrównania stanu całego meczu. W decydujących momentach kolejnych partii to rywal wykazał się jednak większą skutecznością.
Słabsza dyspozycja serwisowa zadecydowała o wyniku
Kluczowym elementem gry polskiego zawodnika jest zazwyczaj mocny serwis, jednak w tym spotkaniu nie funkcjonował on na najwyższym poziomie. W trakcie meczu wrocławianin zanotował czternaście asów, ale popełnił też siedem podwójnych błędów. Skuteczność pierwszego podania wyniosła zaledwie 58 procent, co znacząco utrudniło nawiązanie równej walki w najważniejszych momentach. W pierwszej partii o porażce przesądziło jedno przełamanie w szóstym gemie, natomiast w trzecim secie słaby początek w tie-breaku, który reprezentant Polski rozpoczął od podwójnego błędu, a niedługo potem przegrywał już 1-4.
W ostatniej odsłonie spotkania decydujący okazał się dwunasty gem. Przy stanie 5:6 zawodnik z Polski serwował, aby doprowadzić do kolejnego tie-breaka, jednak znalazł się pod ogromną presją przeciwnika. Mimo początkowych problemów wygrał dwie akcje od stanu 0-30, ale kolejne dwie piłki wywalczył Amerykanin, co przypieczętowało jego zwycięstwo w całym meczu 6:3, 5:7, 7:6 (7-3), 7:5. Zgodnie z planem, w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego swój pojedynek drugiej rundy ma rozegrać również Kamil Majchrzak, a jego rywalem będzie rozstawiony z numerem 22 Valentin Vacherot z Monako.