Hubert Hurkacz poległ w pierwszym finale od blisko roku. Włoch odebrał mu trofeum

2026-05-03 21:08

Rozstawiony z numerem szóstym Hubert Hurkacz musiał uznać wyższość Matteo Arnaldiego w decydującym starciu turnieju rangi challenger ATP 175 w Cagliari. Reprezentant Włoch zwyciężył na kortach ziemnych 4:6, 4:6. Dla polskiego zawodnika udział w imprezie tej kategorii był zaskoczeniem, a zarazem pierwszym singlowym finałem od ubiegłorocznych zmagań w Genewie, gdzie pokonał go Novak Djoković.

Hubert Hurkacz

i

Autor: Karol Makurat/ AKPA Hubert Hurkacz
  • Hubert Hurkacz zameldował się w finale turnieju singlowego po raz pierwszy od 24 maja 2025 roku.
  • Zmagania w challengerze ATP 175 w Cagliari zwieńczyła przegrana z niżej notowanym Włochem Matteo Arnaldim 4:6, 4:6.
  • Finałowy pojedynek z reprezentantem gospodarzy potrwał godzinę i 44 minuty, będąc cennym sprawdzianem dla Polaka przed kluczowymi zmaganiami na mączce.
QUIZ: Rozpoznasz tych tenisistów? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 30
Tenisista na tym zdjęciu to...
Carlos Alcaraz

Hubert Hurkacz przegrywa w Cagliari. To jego pierwszy finał od prawie roku

Były tenisista z czołowej dziesiątki zestawienia ATP rzadko decyduje się na udział w zmaganiach rangi challenger. Start na Sardynii, możliwy dzięki otrzymanej „dzikiej karcie”, wynikał z potrzeby rozegrania większej liczby spotkań na mączce przed nadchodzącymi, prestiżowymi turniejami w Rzymie oraz wielkoszlemowym French Open.

Turniej ATP w Madrycie – historyczny triumf Sinnera. Jaki rekord ustanowił Włoch?

Przeprawa Hurkacza do decydującego meczu obfitowała w trudne momenty. W ćwierćfinale stoczył zacięty, trwający trzy sety pojedynek z doskonale sobie znanym Włochem Matteo Berrettinim, któremu w przeszłości uległ w półfinale wielkoszlemowego Wimbledonu. Tym razem Polak triumfował 4:6, 6:3, 6:4. Jeszcze więcej nerwów przyniósł mecz półfinałowy, gdzie Wrocławianin wyeliminował Argentyńczyka Romana Andresa Burruchagę, grającego z „czwórką”. Polak zwyciężył 4:6, 7:6(3), 6:3, choć w trakcie spotkania musiał bronić piłek meczowych. Niestety, finałowa potyczka nie zakończyła się sukcesem reprezentanta Polski.

Zajmujący 103. lokatę w światowym rankingu Włoch Matteo Arnaldi od pierwszych piłek prezentował się niezwykle solidnie, niesiony dopingiem miejscowej publiczności. Ten 25-letni zawodnik potrafił przełamać podanie Hurkacza w najważniejszych fragmentach obu partii, odbierając Polakowi szansę na zmianę przebiegu gry. Pomimo zaangażowania, Wrocławianin nie zdołał pokonać oponenta, ulegając w obu setach 4:6.

Niezależnie od przegranej w decydującym starciu, zmagania w Cagliari zagwarantowały Hurkaczowi ważne punkty do klasyfikacji ATP, co pozwoli mu awansować o dziesięć miejsc i zająć 53. pozycję w poniedziałkowym notowaniu. Turniej we Włoszech wypełnił swoje podstawowe założenie, dostarczając polskiemu zawodnikowi niezbędnego obycia meczowego na kortach ziemnych przed najważniejszymi startami w tej fazie sezonu.

Jacek Magiera nie żyje. Jan Tomaszewski wstrząśnięty