Dwa oblicza meczu Hurkacza
Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy wielkoszlemowego turnieju US Open w Nowym Jorku. Polski tenisista pokonał Bośniaka Damira Dzumhura 6:4, 4:6, 6:1, 6:1. Był to powrót Hurkacza do rywalizacji po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją kolana, która wykluczyła go z gry od lipca do stycznia.
Spotkanie rozpoczęło się dla Polaka niefortunnie. Początkowo grał on nierówno, a problemy z serwisem sprawiły, że szybko przegrywał 1:4. Hurkacz zdołał jednak wygrać pięć kolejnych gemów, zapisując pierwszego seta na swoim koncie. W drugiej partii 29-letni wrocławianin ponownie dał się przełamać, a Dzumhur wykorzystał tę szansę, by wyrównać stan meczu.
Kto będzie kolejnym rywalem Polaka?
W trzecim i czwartym secie na korcie dominował już tylko jeden tenisista. Hurkacz podniósł poziom gry, a jego rywal, klasyfikowany na 104. miejscu w rankingu ATP (Polak zajmuje 47. pozycję), zaczął mieć problemy zdrowotne. Dzumhur skorzystał z przerwy medycznej, podczas której widoczne były taśmy kinesiotapingowe na plecach i brzuchu zawodnika. Ostatecznie Polak wygrał dwa ostatnie sety w ekspresowym tempie, oddając rywalowi tylko dwa gemy.
Hurkacz jeszcze nigdy nie przebrnął drugiej rundy na kortach US Open. Jego kolejnym przeciwnikiem będzie zwycięzca pojedynku między Amerykaninem Benem Sheltonem (rozstawionym z numerem ósmym) a Holendrem Tallonem Griekspoorem. W turnieju rywalizuje także Kamil Majchrzak, który w niedzielę zapewnił sobie awans i w kolejnej rundzie zmierzy się z Valentinem Vacherotem z Monako (numer 22).