Hiszpania zdemolowała Arabię Saudyjską 4:0. Mecz bez historii w Atlancie

Hiszpania pewnie wygrała z Arabią Saudyjską 4:0 w meczu grupy H podczas piłkarskich mistrzostw świata 2026. Spotkanie w Atlancie miało jednostronny przebieg, a kwestia zwycięstwa rozstrzygnęła się już w pierwszej połowie. Hiszpanie odzyskali skuteczność po rozczarowującym starcie na turnieju.

Flaga narożna na pustym stadionie piłkarskim, gotowym na emocjonujące spotkania, takie jak to, o którym możesz przeczytać więcej na naszym portalu. Zdjęcie symbolizuje przygotowanie do meczów i nadchodzące wydarzenia sportowe.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Biały słupek narożny na boisku piłkarskim na tle pustego stadionu z jasnymi trybunami.

Hiszpania bez problemu pokonała Arabię Saudyjską

Hiszpania rozgromiła Arabię Saudyjską 4:0 w swoim drugim meczu grupowym na piłkarskich mistrzostwach świata w Atlancie. Wynik spotkania w dużej mierze został ustalony już w pierwszej połowie meczu po szybkich trafieniach Hiszpanów. Po wpadce w pierwszym starciu turnieju (remis 0:0 z Republiką Zielonego Przylądka), podopieczni Luisa de la Fuente zagrali z ogromną determinacją. Wynik otworzył w 10. minucie Lamine Yamal, a dwa trafienia w 21. i 24. minucie dołożył Mikel Oyarzabal.

Arabia Saudyjska nie miała absolutnie żadnych argumentów w ofensywie w starciu z utytułowanym przeciwnikiem. Jedyny celny strzał na bramkę Unaia Simona w tym meczu oddał Abdullah Al-Hamdan dopiero w 82. minucie spotkania. Czwarty gol dla Hiszpanów padł po przerwie w 49. minucie - było to trafienie samobójcze Hassana Al-Tambaktiego, w którego odbiła się piłka po uderzeniu z dystansu przez Marca Cucurellę.

Jak przebiegała reszta spotkania?

W drugiej części meczu na boisko zostali wprowadzeni Yeremy Pino i Ferran Torres, którzy zastąpili czołowych napastników. Mimo to Hiszpanie wyraźnie zmniejszyli tempo rozgrywania swoich akcji ofensywnych, choć wciąż dominowali w posiadaniu piłki. Kolejne dogodne sytuacje zmarnowali między innymi obaj zmiennicy, a Oyarzabal nie wykorzystał jeszcze dwóch okazji, aby skompletować klasycznego hat-tricka.

Pod koniec meczu doszło jeszcze do jednej ważnej sytuacji w polu karnym Arabii Saudyjskiej. Ferran Torres wpakował piłkę do bramki rywali w doliczonym czasie gry, ale gol nie został ostatecznie uznany. Sędzia Raphael Claus po trwającej trzy minuty analizie VAR anulował trafienie z powodu pozycji spalonej napastnika Hiszpanii. W drugim meczu grupy H reprezentacja Urugwaju zmierzy się z Republiką Zielonego Przylądka.