Mistrzostwa Świata 2026. Dlaczego we Włoszech turniej ogląda się w ciszy

Brak awansu na Mistrzostwa Świata 2026 to dla włoskich kibiców ogromny ból. Po trzeciej z rzędu nieobecności reprezentacji na turnieju fani śledzą Mistrzostwa Świata 2026 bez najmniejszego entuzjazmu, szukając pocieszenia w innych sportach. Sprawdź, dlaczego włoska piłka znalazła się na dnie.

Mistrzostwa Świata 2026..jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Stara skórzana piłka nożna na mokrej murawie stadionu podczas deszczu.

Sukcesy w innych dyscyplinach ratują nastroje

Przed rozpoczęciem turnieju w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku Włosi żyli przede wszystkim tenisem. Ogromne sportowe emocje wzbudziło niedawne zwycięstwo Jannika Sinnera w prestiżowym turnieju w Rzymie. Po jego szybkiej porażce w drugiej rundzie French Open kibice wciąż wspierali innych rodaków. Aż trzech włoskich zawodników dotarło do ćwierćfinału paryskiej imprezy, a Flavio Cobolli zagrał w wielkim finale. To sprawiło, że zmagania na kortach na długo odciągnęły uwagę od piłki nożnej.

Wielkim powodem do dumy na Półwyspie Apenińskim są obecnie także wyścigi samochodowe. Zaledwie dziewiętnastoletni kierowca Andrea Kimi Antonelli prowadzi w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Formuły 1. Włoski reprezentant zespołu Mercedesa wygrał w obecnym sezonie już pięć wyścigów. Włoskie media zgodnie podkreślają, że młody sportowiec stał się w ojczyźnie prawdziwym bohaterem. Nastrojów sympatyków futbolu nie poprawiło w tym czasie nawet towarzyskie zwycięstwo reprezentacji nad Luksemburgiem 1:0.

Kto naprawi zrujnowaną włoską piłkę?

Po przegranym barażu z Bośnią i Hercegowiną czterokrotni mistrzowie globu pogrążyli się w wyjątkowo głębokim kryzysie. Włoska piłka nożna wymaga całkowitej przebudowy po serii dotkliwych porażek i niespodziewanych dymisji na najwyższym szczeblu. Stanowisko selekcjonera opuścił Gennaro Gattuso, a wraz z nim odeszli prezes federacji Gabriele Gravina oraz dyrektor kadry Gianluigi Buffon. Kibice bez emocji oglądają telewizyjne transmisje z mundialu, skupiając się jedynie na występach Brazylii pod wodzą Carlo Ancelottiego. Najmłodsze pokolenie fanów nigdy nie widziało swojej drużyny narodowej na mistrzostwach.

Dyskusje o przyszłości włoskiego futbolu toczą się głównie wokół tematu szkolenia nowych pokoleń graczy. Ligowym klubom powszechnie zarzuca się nadmierne kupowanie obcokrajowców w miejsce poszukiwania i rozwoju lokalnych talentów. Obecnie trwają żmudne poszukiwania nowego trenera, który podejmie się odbudowy potęgi zespołu narodowego. Włoscy dziennikarze spekulują, że na stanowisko może powrócić doświadczony Roberto Mancini. To właśnie on prowadził kadrę w latach 2018-2023 i zdobył z nią wcześniej mistrzostwo Europy.

- Jedyną prawdziwą rzeczą, którą w tej chwili trzeba zrobić, to ponownie postawić z siłą i powagą na szkolenie młodzieży- ocenił.