GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI. SCARFACE: albo ja, albo on-rywal, czyli wiadomo kto…

2026-04-28 13:49

Sebastian „SCARFACE” Skiermański wraca do gry w wielkim stylu. Na GROMDA 25 ma być prosto, ostro i do przodu. Jeden z najbardziej charakterystycznych zawodników federacji znów wejdzie do małego ringu już 29 maja. – Wracam do tego, co robiłem od początku i było sprawdzone. Albo ja, albo on-rywal, czyli wiadomo kto… – mówi SCARFACE przed galą GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI.

Gromda 25

i

Autor: Gromda/ Materiały prasowe

Dla Skiermańskiego hasło najbliższej gali to coś więcej niż marketing.

– To też moje hasło wewnętrzne, w którym się odnajduję. Teraz nie zobaczycie wersji SCARFACE 2.0. Wracam do tego, co robiłem od początku i było sprawdzone. Albo ja, albo on-rywal, czyli wiadomo kto… Ma być mocno i do przodu – podkreśla.

Styl, który dał mu rozpoznawalność w GROMDZIE, wraca na pierwszy plan.

Extra Fight czy turniej?

Na razie wszystko wskazuje na to, że SCARFACE pojawi się w pojedynczym starciu.

– Wydaje mi się, że to będzie Extra Fight. Chyba, że prezes Mariusz Grabowski zdecyduje się wystawić mnie w turnieju niższej kategorii, chociaż póki co nic mi o tym nie wiadomo – przyznaje.

Zawodnik naturalnie waży około 87 kg, więc balansuje między kategoriami.

– I pewnie bliżej byłoby mi wagi Nitro. Ale już wygrałem turniej Open, co trochę odsunęło mnie od tej niższej wagi. Przynajmniej takie mam wrażenie – dodaje.

Turniej? „To dla nowych”

SCARFACE nie ukrywa, że turniej GROMDY ma dla niego konkretną rolę.

– Ich celem powinno być wyłonienie nowych, obiecujących zawodników – mówi wprost.

Sam jednak musiał przejść tę drogę.

– Kiedy przystępowałem do turnieju, miałem siedem walk dla GROMDY. Nie miałem zaliczonego startu turniejowego, co niektórzy mi zarzucali.

I choć krytyka się pojawiała, to raczej zza pleców.

– Nie, nikt nie mówił mi tego w cztery oczy. Pojawiały się komentarze w internecie. Generalnie to docierało do mnie pocztą pantoflową.

Wygrany turniej bez satysfakcji?

Zwycięstwo w marcu 2025 roku? Paradoksalnie – nie było przełomem emocjonalnym.

– To zwycięstwo nie dało mi takiej satysfakcji jak… przegrana we wrześniu – przyznaje.

Powód? Przebieg walk.

– Pierwsza walka trwała 25 sekund razem z liczeniem. W drugiej trzy-cztery nokdauny i było po sprawie. Rywal nie wstał. Stoczyłem dwa, zamiast trzech pojedynków.

Mimo to wynik mówi sam za siebie.

– Mimo że byłem chyba najlżejszy i najmniejszy gabarytowo, to wygrałem z gośćmi ważącymi 115 i 122 kg.

„Zrobiłem swoją robotę”

Choć emocjonalnie turniej nie „odpalił”, to sportowo był ważnym krokiem.

– Tak wewnętrznie niezbyt dużo, ale było to przekonanie, że zrobiłem swoją robotę jak należy i turniej został odhaczony – tłumaczy.

– Dołożyłem go do swojego fighterskiego CV. I nie będą mi zarzucać, że nie biłem się w turnieju.

Walka o pas? „50 na 50”

Na GROMDA 25 zobaczymy także starcie mistrzowskie. SCARFACE nie wskazuje jednoznacznego faworyta.

– Zapewne LUTA i ZIOMUŚ o pas mistrzowski. Dwóch mocnych zawodników, obaj z konkretnymi atutami.

I konkretnie:

– Zawsze jestem obiektywny, w tym przypadku stawiam 50-50.

Trudny rok, ale bez wymówek

2025 rok był dla niego intensywny i nie zawsze układał się po myśli.

– Biłem się 4 razy, chociaż planowałem 3. Dwie porażki z rzędu… można powiedzieć na własne życzenie.

Nie szuka jednak usprawiedliwień.

– Zlekceważyłem przeciwnika. Zabrakło konkretnego przygotowania.

Mimo to wyciąga wnioski.

– Staram się jednak szukać pozytywów. Cieszę się, że mogę rywalizować, że jadę dalej i wciągnąłem się w tę sportową przemoc.

GROMDA 25

i

Autor: GROMDA/ Materiały prasowe

Trening na full

U SCARFACE’A nie ma miejsca na długie przerwy.

– Dla mnie poniedziałek to poniedziałek. W Wielkanoc przebiegłem 5 kilometrów, później trening techniczny, a na koniec siłownia – mówi bez ogródek.

Co dalej?Na kolejne miesiące ma jedno życzenie.

– Chyba jak najbardziej zaskakującego roku. Schematy, których używałem, wracają do gry. Jestem dobrej myśli.

I dodaje:

– Oby dopisywało zdrowie moje i przeciwników. Jak najmniej kontuzji, mimo profesji, którą wykonujemy.

GROMDA 25 już 29 maja

Królowie ulicznych walk na gołe pięści powracają.

GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI już w piątek, 29 maja.

NA ŻYWO na GROMDA.tv

Najtwardszy turniej wraca do gry. Nowe twarze, nowe historie i jeden cel – przetrwać i wygrać wszystko jednego wieczoru. Bez decyzji sędziowskich. Gołe pięści. Do samego końca.

Podziemny klub sięga po najtwardszych zawodników z ulic. Bez kalkulacji, bez udawania. Tylko czysta walka, charakter i zasady.

Nie ma półśrodków. Tu liczy się serce, lojalność i odpowiedzialność.

GROMDA. Nie ma miękkiej gry.

#GROMDA #powrót #GROMDA25

Tekst sponsorowany