Anna Lewandowska szczerze o życiu w Chicago i córkach. Powiedziała o bólu

2026-10-18 15:08

Anna Lewandowska wraz z Robertem i dwiema córkami zamieszkała w USA, po tym jak jej mąż związał się z klubem Chicago Fire. W najnowszym wywiadzie żona piłkarza otwarcie opowiedziała o kulisach nowej rzeczywistości. Pojawiły się szczere słowa na temat trudów adaptacji, ale całościowo obraz życia Lewandowskich w Stanach jest optymistyczny.

Anna Lewandowska bała się przeprowadzki. Wpis na Instagramie

Kiedy Robert Lewandowski postanowił opuścić FC Barcelona na rzecz Chicago Fire, jego żona nie ukrywała swoich lęków. Mimo że słynna bizneswoman i trenerka była już mocno związana z Katalonią, życie z gwiazdą futbolu wymaga gotowości na ciągłe zmiany. Szerokim echem odbił się jej szczery wpis opublikowany na Instagramie na początku lipca, w którym opowiedziała o swoich odczuciach związanych z przeprowadzką.

Anna Lewandowska znów w swoim żywiole! Wróciła do Hiszpanii i się zaczęło

Przed nami ogromna zmiana czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję. Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża

- taki emocjonalny wpis zostawiła Anna Lewandowska. Od czasu tej publikacji minęły ponad trzy miesiące. Teraz celebrytka udzieliła dużego wywiadu dla portalu Sportowe Fakty WP, w którym odsłoniła, jak aktualnie wygląda codzienność jej rodziny w Stanach Zjednoczonych.

Anna Lewandowska ucięła plotki o jej małżeństwie. Zabrała głos w sprawie wyjazdu do USA

Anna Lewandowska o życiu w USA. Zdradza szczegóły życia w Chicago

Żona kapitana naszej reprezentacji nie owija w bawełnę. Przyznaje, że dużym wyzwaniem są dla niej wyczerpujące podróże.

Na pewno odbywam więcej lotów. Nie trwają trzy godziny, tylko dziesięć. Oczywiście mogę zrezygnować np. z organizowania obozów, ale kocham to robić i daje mi to radość. Teraz mam obóz w Turcji, w listopadzie odwiedzę Barcelonę w związku z pracą i różnymi wydarzeniami. Zdarza się, że ląduję i tego samego dnia mam trzy treningi, co jest dużym wysiłkiem fizycznym. Stres związany z przeprowadzką odczułam także fizycznie. Od dwóch tygodni wychodzę na prostą

- powiedziała Anna Lewandowska. Największe zmartwienia dotyczyły jednak córek: 9-letniej Klary i 6-letniej Laury. W wywiadzie otwarcie opowiedziała o trudnych emocjach, jakich doświadcza matka, lecz jednocześnie zapewniła, że dziewczynki całkiem dobrze odnalazły się w nowej sytuacji w USA.

Początkowo miały wiele pytań. Klara jest starsza, więcej rozumie i mocniej przeżywała całą sytuację. Jest emocjonalnym dzieckiem, bardzo bała się jechać. Ma już swoje przyjaciółki, z którymi utrzymuje teraz kontakt telefoniczny. Szkoła bardzo dobrze przygotowała ją na zmianę. Dziewczynki przebywają często z dziećmi przyjaciół, którzy się z nami przeprowadzili, co też bardzo pomogło. Laura poszła do szkoły tutaj, w Chicago. Mówi, że nie ma jeszcze ulubionej koleżanki. Jako mamę mnie to boli, ale wiem, że dzieci potrzebują czasu. I tak szybko się adaptują. Myślę, że są teraz szczęśliwe. I że przeprowadzka do Stanów będzie dla nich bardzo fajnym doświadczeniem. Ostatnio byliśmy pierwszy raz na baseballu. Córkom bardzo się podobało

- wyznała Anna Lewandowska.

Galeria: Tak zmieniała się Anna Lewandowska

ANIA LEWANDOWSKA BOI SIĘ PRZEPROWADZKI DO CHICAGO

ROLKI