Górnik Zabrze odpada z eliminacji Ligi Mistrzów. Walka do samego końca

Górnik Zabrze zremisował na własnym stadionie z Fenerbahce Stambuł 1:1 w rewanżowym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Niestety, Górnik Zabrze pożegnał się z tymi rozgrywkami, ponieważ w pierwszym spotkaniu drużyna z Turcji wygrała 1:0. Zabrzanie zagrają teraz w kwalifikacjach Ligi Europy.

Górnik Zabrze odpada z el.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Brudna piłka nożna leży na mokrej murawie boiska obok toreb sportowych i ubrań podczas deszczu.

Górnik Zabrze traci szanse na awans

W środowym meczu rewanżowym Górnik Zabrze zremisował 1:1 z Fenerbahce Stambuł. Wynik ten nie dał polskiej drużynie awansu, ponieważ pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem rywali 1:0. Mecz zgromadził na trybunach 28 499 widzów, a sędzią głównym był Belg Lothar D'hondt. Zespół z Zabrza zagra w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą dwumeczu Twente Enschede i Ferencvaros Budapeszt.

Rywalizacja rozpoczęła się niefortunnie, gdy w 11. minucie po analizie VAR sędzia podyktował rzut karny dla gości. Lukas Sadilek sfaulował Milana Skriniara w polu karnym, a jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Talisca. Po tym trafieniu gra została przerwana na siedem minut z powodu zadymienia boiska wywołanego przez środki pirotechniczne. Po wznowieniu gry gospodarze przejęli inicjatywę i zaczęli groźnie atakować bramkę strzeżoną przez Merta Gunoka.

Czy zmiany w drugiej połowie pomogły?

Końcówka pierwszej połowy przyniosła wiele emocji i szans dla polskiego zespołu. Bramkarz gości musiał interweniować po groźnych strzałach Erika Prekopa oraz Kacpra Urbańskiego z dystansu. W dziesiątej minucie doliczonego czasu gry Michal Sacek wykorzystał zamieszanie w polu karnym i doprowadził do upragnionego wyrównania. To trafienie wlało nadzieję w serca kibiców przed drugą częścią rywalizacji, jednak to goście od początku mocniej zaatakowali.

Po przerwie Fenerbahce przez blisko 20 minut dominowało na połowie zabrzan, ale nie zdołało zdobyć kolejnego gola. Obraz gry zmienił się nieco po wejściu na boisko Maksyma Chłania i Sondre Lisetha. Mecz wyrównał się w ostatnich decydujących fragmentach, jednak żadna z drużyn nie znalazła już drogi do siatki. Frontalne ataki gospodarzy w doliczonym czasie gry nie przyniosły skutku i spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.