Spis treści
Górnik Zabrze kontynuuje serię zwycięstw
W Zabrzu miejscowy Górnik wygrał z Wisłą Kraków 2:1 w ramach 4. kolejki ekstraklasy. Bramki dla gospodarzy zdobyli Czech Michal Sacek (27. minuta) oraz Ukrainiec Maksym Chłań z rzutu wolnego (53. minuta). Chwilę po trafieniu Chłania kontaktowego gola dla Wisły strzelił Jordi Sanchez (55. minuta), który z pięcioma trafieniami na koncie jest obecnie liderem klasyfikacji strzelców.
Górnik Zabrze rozegrał do tej pory trzy spotkania i z każdego z nich wychodził zwycięsko. Mimo to drużyna zajmuje drugie miejsce w tabeli, ustępując Legii Warszawa (10 pkt), która ma za sobą już cztery mecze i w piątek pokonała Radomiaka Radom 5:0. Zabrzanie pozostają jednak jedyną drużyną w lidze bez straty punktów.
Czy Raków Częstochowa wyjdzie z kryzysu?
Raków Częstochowa wciąż pozostaje bez zdobytego punktu w trwającym sezonie ligowym. W niedzielnym meczu z Cracovią zespół uległ na wyjeździe 1:2. Była to trzecia z rzędu porażka Rakowa wynikiem 1:2, po przegranych z Wisłą Płock i Śląskiem Wrocław. Podobnie jak w meczu ze Śląskiem, Raków pierwszy zdobył gola, jednak nie potrafił utrzymać korzystnego wyniku.
Dla Cracovii niedzielne zwycięstwo było pierwszym od 21 marca, a strzelone bramki przełamały strzelecką niemoc trwającą aż 410 minut. Drużyna pod wodzą trenera Bartosza Grzelaka pokazała wolę walki i zdobyła cenne punkty. Z kolei Raków skupia się obecnie na walce o awans do fazy zasadniczej Ligi Konferencji, co może mieć wpływ na ich formę ligową.
"Nie ma tutaj rzeczy ważnych i ważniejszych. Nie możemy być szczęśliwi, że przeszliśmy Hammarby, a oddajemy punkty w lidze" - stwierdził Kroczek, który jeszcze niedawno prowadził Cracovię.
"Jestem zachwycony tym, jak drużyna poradziła sobie, pokazała team spirit, o którym mówiłem wcześniej. Widać, że chłopaki chcą walczyć jeden za drugiego. (...) Wygraliśmy jako zespół. Jestem dumny z zawodników" - powiedział trener Bartosz Grzelak.
Pierwsze ligowe punkty Motoru Lublin
We wcześniejszym meczu 4. kolejki Motor Lublin odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonując GKS Katowice 1:0. Zwycięskiego gola zdobył Karol Czubak na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, po asyście Senegalczyka N’Diaye. Mecz rozstrzygnął się w samej końcówce, co potwierdziło wiarę piłkarzy Motoru w swoje możliwości.
GKS Katowice przystąpił do meczu z Motorem po trudnym dwumeczu z Hapoelem Tel Awiw w eliminacjach Ligi Konferencji. Mimo zwycięstwa w rewanżu (2:1), katowiczanie odpadli z dalszej rywalizacji (pierwszy mecz 0:2). Zarówno Motor, jak i GKS będą musiały w kolejnych meczach ustabilizować swoją formę.
"Dobrze prezentowaliśmy się wcześniej na tle silnych przeciwników, jak Widzew, Jagiellonia czy Pogoń, ale punktów nie było. Dlatego dzisiejsza wygrana była bardzo potrzebna i potwierdziła, że u naszych piłkarzy widoczna była wiara w swoje możliwości" - ocenił trener zwycięzców Mariusz Misiura.
"Mamy ostatnio trudny czas, przegrywamy ważne spotkania i tracimy za dużo bramek. Mam jednak nadzieję, że ten zły okres minie i wrócimy do lepszej gry, a przede wszystkim będziemy zdobywać punkty" - podsumował szkoleniowiec Katowiczan Rafał Górak.