Górnik Zabrze skuteczniejszy do przerwy
Spotkanie rozpoczęło się od wyraźnej przewagi gości. Piłkarze z Zabrza od początku szukali swoich szans, a pierwszy groźny strzał oddał Peter Federico, uderzając nad poprzeczką. W 16. minucie bliski szczęścia był Maksym Chłań, lecz po jego próbie z kilku metrów kibice gospodarzy odetchnęli z ulgą.
Korona z biegiem czasu próbowała przejąć inicjatywę, ale miała problemy ze sforsowaniem defensywy rywali. O losach pierwszej połowy przesądziła akcja z 41. minuty. Wtedy Jarosław Kubicki dograł do Federico, który ograł Marcela Pięczka i pewnie pokonał Xaviera Dziekońskiego, otwierając wynik meczu.
Jak odpowiedziała Korona Kielce?
Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataku. Zespół Jacka Zielińskiego przez pierwsze minuty drugiej połowy zamknął przeciwników na ich połowie, szukając wyrównania. Defensywa Górnika spisywała się jednak bez zarzutu, a goście groźnie kontrowali, sprawdzając czujność Dziekońskiego.
W doliczonym czasie gry Korona postawiła wszystko na jedną kartę. Zmiany ofensywne nie przyniosły efektu, za to Górnik wyprowadził decydujący cios. Ponownie na listę strzelców wpisał się Peter Federico, ustalając wynik w 93. minucie. Zespół z Górnego Śląska odniósł tym samym siódme zwycięstwo w sezonie.