GKM deklasuje Włókniarza i pewnie się utrzymuje
W rewanżowym spotkaniu fazy play down Bayersystem GKM Grudziądz nie dał szans zespołowi Krono-Plast Włókniarz Częstochowa, wygrywając 56:34. Po dziewiątym wyścigu gospodarze prowadzili już 38:16, co zagwarantowało im sukces w całym dwumeczu (w pierwszym meczu triumfowali 53:37). Tym samym GKM zapewnił sobie piąte miejsce w końcowej klasyfikacji i utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zespół z Częstochowy będzie musiał zadowolić się walką o miejsca 7-8.
Liderem grudziądzan był Kevin Małkiewicz, który zapisał na swoim koncie 13 punktów. Bardzo dobrze zaprezentowali się także Michael Jepsen Jensen oraz Beau Bailey (obaj zdobyli po 10 punktów). Z kolei w drużynie z Częstochowy najlepiej punktowali Jakub Miśkowiak i Jaimon Lidsey (po 12 oczek). Najlepszy czas dnia, 65,34 s, osiągnął Beau Bailey w drugim wyścigu.
Trudne warunki pogodowe i późny start
Mecz, który oglądało 5 tysięcy widzów, nie rozpoczął się zgodnie z planem. Początkowo start przesunięto z 18.00 na 19.00 z uwagi na niekorzystne prognozy. Niestety, właśnie o 19.00 nad stadionem przeszły intensywne, choć krótkotrwałe opady deszczu, przez co rywalizacja ruszyła z ponad 100-minutowym opóźnieniem. Na szczęście po zdjęciu plandeki z toru udało się przeprowadzić zawody.
Zawodnicy z Częstochowy dopiero w samej końcówce zdołali nawiązać bardziej wyrównaną walkę. Tuż przed biegami nominowanymi Rohan Tungate i Jakub Miśkowiak wygrali wyścig podwójnie (5:1). W pierwszym z biegów nominowanych groźnie wyglądający upadek zaliczył Wadim Tarasienko, ale zdołał wystartować w powtórce, którą pewnie wygrał. Ostatni bieg zakończył się zwycięstwem gości 4:2.