Francesca Lollobrigida pierwszą złotą medalistką igrzysk w Mediolanie. Na jakim dystansie ustanowiła rekord olimpijski?

Francesca Lollobrigida została pierwszą złotą medalistką igrzysk w Mediolanie 2026 w łyżwiarstwie szybkim. Włoszka ustanowiła rekord olimpijski na 3000 m, uzyskując czas 3.54,28. Choć Polki nie startowały, rywalizacja na dystansie 3000 m dostarczyła wielu emocji i niespodzianek, szczególnie w kontekście walki o pozostałe miejsca na podium.

Francesca Lollobrigida pi.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Widoczne są nogi osoby w ciasnym, granatowym stroju do jazdy na łyżwach, pędzącej po lodowisku. Biały napis "brom" widnieje na lewej nogawce, a w obuwiu znajdują się czarne łyżwy z ostrzami o złotym mocowaniu. Pod łyżwami tworzy się chmura drobin lodu, świadcząca o ruchu i prędkości. Tło stanowi jasnoszare lodowisko z niebieską linią toru, a na dalszym planie widać kilka czerwonych znaczników ustawionych wzdłuż tej linii.

Francesca Lollobrigida spełnia marzenia na 3000 m

Lollobrigida była typowana jako faworytka do miejsca na podium przed startem rywalizacji. Cztery lata wcześniej, podczas igrzysk w Pekinie, wywalczyła srebrny medal olimpijski, co potwierdzało jej wysoką formę. Jej oczekiwania na medal w Mediolanie były więc uzasadnione. Włoszka z powodzeniem kontynuuje swoją karierę.

Dystans 3000 m na igrzyskach w Mediolanie był dla niej kluczowy. Zapewniła sobie miejsce na podium jeszcze przed ostatnią parą, startującą w Milano Ice Park. Pytanie dotyczyło jedynie koloru krążka, który zawisłby na jej szyi po zakończeniu zawodów. To wywoływało duże emocje wśród kibiców.

Holenderskie faworytki poniżej oczekiwań

Nadzieje na wyprzedzenie Włoszki przez rywalki wiązano przede wszystkim z Joy Beune z Holandii, aktualną mistrzynią świata. Szanse miała również Kanadyjka Isabelle Weidemann, brązowa medalistka IO 2022. Obie zawodniczki startowały jako ostatnie i miały szansę poprawić wynik Lollobrigidy, co zwiększało dramaturgię finału. Stawką było przecież złoto.

Niestety dla nich, zarówno Beune, jak i Weidemann, pojechały poniżej swoich standardowych możliwości. Holenderka ostatecznie zajęła czwarte miejsce, a Kanadyjka uplasowała się na piątej pozycji. Ich słabsze występy otworzyły Lollobrigidzie drogę do złota i potwierdziły jej dominację. Rywalki nie zdołały zagrozić jej pozycji.

Jak spisali się inni łyżwiarze szybcy?

Na dystansie 3000 m wystąpiły także dwie zawodniczki z kadry Kazachstanu, trenowane przez polskiego szkoleniowca Pawła Abratkiewicza. Nadieżda Morozowa zaprezentowała się solidnie, zajmując szóste miejsce w klasyfikacji końcowej. Jej koleżanka z zespołu, Jelizawieta Gołubiewa, uplasowała się na dziesiątej pozycji. Obie reprezentowały swój kraj w prestiżowych zawodach.

Warto odnotować znaczącą absencję w sobotniej rywalizacji – zabrakło trzykrotnej złotej medalistki igrzysk Martiny Sablikovej. Kierownictwo ekipy Czech poinformowało, że powodem wycofania się 38-letniej panczenistki z jej koronnej konkurencji jest choroba, która uniemożliwiła jej start. Sablikova zrezygnowała nawet z funkcji chorążej. Dla Czeszki to szóste i ostatnie zimowe igrzyska w karierze.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.