Kontrowersyjna decyzja FIFA
Decyzja Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej o dopuszczeniu zawodnika do gry spotkała się z ostrą krytyką. Unia Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA) uznała to za przekroczenie czerwonej linii. Balogun, który w turnieju zdobył już trzy bramki, otrzymał czerwoną kartkę w spotkaniu 1/16 finału z Bośnią i Hercegowiną, zakończonym zwycięstwem Amerykanów 2:0.
Napastnik AS Monaco opuścił boisko za nadepnięcie na kostkę Tarika Muharemovicia. Zgodnie z regulaminem oznaczało to automatyczne zawieszenie na kolejny mecz. FIFA postanowiła jednak nie anulować samej kartki, ale zawiesić wykonanie kary na roczny okres próby. Z tego powodu piłkarz może zagrać z Belgią w Seattle o godzinie 2:00 czasu polskiego.
"Przekroczenie czerwonej linii" - uznała UEFA.
Interwencja Donalda Trumpa?
W środowisku piłkarskim na całym świecie narasta oburzenie po decyzji FIFA. Wiele osób uważa to za ukłon w stronę gospodarzy mistrzostw oraz samego prezydenta USA, Donalda Trumpa. Pojawiły się głosy, że takie działania są poważnym ciosem w wiarygodność całego turnieju. Media informują, że prezydent Stanów Zjednoczonych osobiście rozmawiał na ten temat z szefem FIFA, Giannim Infantino.
W poniedziałek Donald Trump potwierdził te informacje. Przyznał, że rozmawiał z szefem FIFA o karze nałożonej na reprezentanta USA. Amerykanie to współgospodarze turnieju MŚ 2026, dlatego też udział ich najlepszego strzelca w fazie pucharowej ma ogromne znaczenie dla lokalnych kibiców.