Finał US Open dla Rybakiny i Sabalenki. Kto zdobędzie wielkoszlemowy tytuł w Nowym Jorku?

Jelena Rybakina oraz Aryna Sabalenka awansowały do decydującego starcia wielkoszlemowego turnieju US Open. Oczekiwany finał US Open zapowiada się niezwykle interesująco, po tym jak kazachska tenisistka pokonała Coco Gauff, a Białorusinka wyeliminowała Jessicę Pegulę.

Ręka tenisistki uderzającej rakietą w piłkę na korcie. O finale US Open z udziałem gwiazd przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ramię osoby grającej w tenisa uderzającej rakietą w żółtą piłkę na tle niebieskiego kortu.

Rybakina odwraca losy trudnego meczu

Kazachska tenisistka pokonała Coco Gauff w trzech setach z wynikiem 3:6, 6:4, 6:4. Amerykanka triumfowała w tym turnieju w 2023 roku i dość dobrze rozpoczęła spotkanie. Z czasem jednak nie potrafiła utrzymać tak wysokiego poziomu gry jak w pierwszej partii. Rybakina zminimalizowała własne błędy i przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Zwyciężczyni potrafiła opanować nerwy w najważniejszych momentach starcia.

Końcówka trzeciego seta dostarczyła kibicom wielu emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Kazaszka najpierw zanotowała cenne przełamanie na 5:3, po czym straciła własne podanie przy serwowaniu po mecz. Gauff nie zdołała jednak na długo wykorzystać tej dogodnej szansy na wyrównanie stanu rywalizacji. Reprezentantka gospodarzy musiała bronić dwóch piłek meczowych, a przy pierwszej z nich niecelnie zagrała uderzenie z powietrza. Był to ostateczny koniec marzeń Amerykanki o kolejnym finale na własnej ziemi.

– Czułam, że w pierwszym secie dobrze zaczęłam i choć doszło do przełamania, to oczywiście pojawił się stres – przyznała z ulgą Rybakina po awansie do swojego pierwszego w karierze finału US Open.

– Coco to świetna zawodniczka, gra przeciwko niej zawsze jest trudna... bardzo ciężko jest narzucić własny styl gry w wymianach. Po prostu wzięłam głęboki oddech i pozytywnie do siebie przemówiłam, starając się pokazać dobry tenis - dodała kazachska tenisistka.

Sabalenka pewnie zmierza po zwycięstwo

Drugie starcie półfinałowe miało zdecydowanie bardziej jednostronny przebieg od pierwszego meczu. Aryna Sabalenka bez większych problemów pokonała Jessicę Pegulę z wynikiem 7:5, 6:2. Było to już czternaste bezpośrednie spotkanie tych zawodniczek i jednocześnie dziesiąte zwycięstwo białoruskiej tenisistki. Reprezentantka gospodarzy potrafiła dotrzymać kroku faworytce jedynie do stanu 5:5 w premierowej partii. W dalszej części rywalizacji ugrała zaledwie dwa gemy, co dobitnie pokazało dyspozycję dnia.

Sabalenka znakomicie radziła sobie przy własnym podaniu przez całe spotkanie z Amerykanką. W trakcie meczu musiała bronić zaledwie jednego break pointa, co z pewnością potwierdza jej świetną formę. Białorusinka stanie przed wspaniałą szansą na trzeci z rzędu triumf na kortach w Nowym Jorku. Taki sukces pozwoliłby jej wyrównać imponujące osiągnięcie Sereny Williams z lat 2012-2014. Należy zaznaczyć, że bez względu na wynik decydującego starcia, to Rybakina przejmie w poniedziałek prowadzenie w oficjalnym rankingu.

– To niesamowita zawodniczka. Dzisiaj grała naprawdę dobrze, więc zdecydowanie muszę wejść na wyższy poziom – powiedziała Rybakina o finałowym pojedynku z Białorusinką.

– Muszę serwować lepiej niż dzisiaj i grać agresywniej - podsumowała.

Rolki