Zacięta walka w pierwszych setach finału
Pierwsza partia finałowego spotkania dostarczyła kibicom ogromnych emocji. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia wygrali ją ostatecznie 31:29, chociaż wcześniej musieli skutecznie bronić trzech piłek setowych. Reprezentacja Polski wykazała się w tym fragmencie ogromną determinacją oraz odpornością psychiczną. Dzięki temu zdołali zapisać pierwszą odsłonę na swoim koncie.
W drugiej części spotkania biało-czerwoni zaprezentowali się już znacznie pewniej od swoich rywali. Polska drużyna kontrolowała przebieg gry od początku do końca, co zaowocowało bezdyskusyjnym zwycięstwem 25:19. Francuzi nie potrafili znaleźć żadnej skutecznej odpowiedzi na dobrze dysponowanych Polaków. Zespół prowadzony przez Nikole Grbicia utrzymał niezwykle wysoką skuteczność w ataku.
Czy Francja odwróci losy meczu?
Trzeci set przyniósł jednak zauważalną zmianę obrazu gry na boisku. Inicjatywę niemal od pierwszej piłki przejęli Trójkolorowi, którzy szybko zbudowali sobie bardzo bezpieczną przewagę punktową. Reprezentacja Francji prowadziła między innymi 10:4 oraz 20:13, nie oddając wypracowanego dystansu. Ostatecznie zawodnicy znad Sekwany dowieźli to prowadzenie do samego końca partii, wygrywając ją 25:20.
Trwający mecz toczy się o jedną z najważniejszych stawek w światowej siatkówce. Triumfator spotkania rozgrywanego w Mediolanie zagwarantuje sobie bezpośrednią olimpijską kwalifikację do igrzysk w Los Angeles w 2028 roku. Polska reprezentacja walczy o trzeci złoty medal w historii swoich występów na mistrzostwach Europy. Jednocześnie biało-czerwoni bronią tytułu, który z sukcesem wywalczyli dokładnie trzy lata temu.