FC Porto wygrywa w Lidze Mistrzów. Polski wieczór na Estadio do Dragao

Piłkarze FC Porto pokonali Napoli 4:1 w środowym meczu Ligi Mistrzów. Kluczową rolę w tym spotkaniu odegrali polscy obrońcy, Jan Bednarek i Jakub Kiwior, którzy wpisali się na listę strzelców. Portugalskie media zgodnie podkreślają, że był to wyjątkowy polski wieczór w Porto.

Piłkarz FC Porto w niebiesko-białym stroju drybluje obok rywala. O sukcesie Polaków w Lidze Mistrzów przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Piłkarz w niebiesko-białej koszulce prowadzi piłkę na boisku podczas meczu. Rywal próbuje go zatrzymać.

Polscy obrońcy błyszczą w Lidze Mistrzów

Środowe spotkanie fazy grupowej przyniosło przełamanie portugalskiej drużyny. FC Porto pokonało na własnym stadionie Napoli 4:1, odnosząc pierwsze zwycięstwo w bieżącej edycji rozgrywek. Wcześniej zespół zanotował trzy porażki z rzędu. Telewizja Sport TV zaznaczyła, że trafienia polskich defensorów miały fundamentalne znaczenie dla końcowego triumfu nad włoskim rywalem. Wynik spotkania otworzył Jan Bednarek, dając gospodarzom cenne prowadzenie.

Dziennikarze rozgłośni TSF z Lizbony zwrócili uwagę na wszechstronność reprezentantów Polski. Jan Bednarek i Jakub Kiwior zaprezentowali wysoką skuteczność nie tylko w destrukcji, ale również pod bramką przeciwnika. Obaj zawodnicy wykorzystali dośrodkowania z rzutów rożnych. Najlepszym piłkarzem meczu wybrano hiszpańskiego pomocnika Gabriego Veigę, który zanotował asystę przy golu Bednarka.

- Bednarek i Kiwior strzelili dziś podobne gole, po dośrodkowaniach z rzutu rożnego - przypomniała portugalska rozgłośnia.

Kto oglądał mecz FC Porto z trybun?

Stacje radiowe TSF oraz Antena 1 poinformowały o licznej grupie kibiców z Polski obecnej na trybunach. Fani pojawili się na Estadio do Dragao, łącząc ten mecz z czwartkowym spotkaniem Lecha Poznań przeciwko Benfice Lizbona. Wśród widzów znalazł się również Grzegorz Mielcarski, były napastnik portugalskiego klubu. Obecność rodaków na stadionie i bramki obrońców sprawiły, że lokalne media nazwały to wydarzenie polskim wieczorem.

- To polski wieczór w Porto, bo wielu kibiców z Polski zasiadło dziś na trybunach stadionu Dragao. Prawdopodobnie przybyli też na jutrzejszy pojedynek Lecha Poznań z Benficą Lizbona. Mało tego, na stadionie pojawił się nawet były napastnik FC Porto Grzegorz Mielcarski - odnotowało radio TSF.

Środowy triumf nad Napoli ma również wymiar historyczny dla szkoleniowca gospodarzy. Francisco Farioli odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Portugalscy komentatorzy podkreślają, że wygrana 4:1 pozwala drużynie odzyskać pewność siebie. Przełamanie po trzech porażkach z rzędu znacząco poprawiło nastroje w zespole popularnych "Smoków".

- Ten wieczór będzie też pamiętnym dla trenera FC Porto Francisco Fariolego. To bowiem pierwsza jego wiktoria w LM - podsumował TSF.

 

ROLKI