Młoda, 24-letnia sportsmenka postanowiła głośno opowiedzieć o dramacie, który dotyka ją nie tylko w sieci, ale również w życiu prywatnym. Kiedy tylko przegra spotkanie na korcie, jej profil na Instagramie jest dosłownie zalewany przez agresywnych graczy bukmacherskich. „Po każdej porażce dostaję na Instagramie tysiące wiadomości z nienawiścią. Wiele osób wysyła mi kwoty przegrane w zakładach i żąda ich zwrotu. To całkowicie chore” – wyznała bez ogródek niemiecka gwiazda tenisa.
Agresja wirtualnych napastników nie kończy się jedynie na pretensjach finansowych, ponieważ zawodniczka regularnie odczytuje przerażające wiadomości o planach gwałtu czy pozbawienia jej życia. Co gorsza, brutalne ataki słowne są wymierzone także bezpośrednio w jej matkę. Sama tenisistka gorzko podsumowała sytuację, zauważając, że z zebranych dowodów nienawiści spokojnie można by napisać kilka opasłych książek.
Wirtualne pogróżki zaczęły niestety przenikać do rzeczywistego świata, budząc ogromny niepokój u samej zainteresowanej. Prześladowcy potrafili namierzyć dokładne lokalizacje jej obiektów treningowych, a nawet pozyskiwali szczegółowe dane o hotelach i konkretnych numerach pokoi, w których spała. W związku z realnym zagrożeniem 24-latka nawiązała ścisłą współpracę z organizacją WTA, żeby zagwarantować należyte bezpieczeństwo sobie oraz swoim bliskim.
Trudne doświadczenia reprezentantki Niemiec wpisują się w znacznie szersze i niezwykle groźne zjawisko nękające całe środowisko kobiecego tenisa, w tym również polską gwiazdę, Igę Świątek. Żeby walczyć z tym nasilającym się trendem, władze WTA uruchomiły nowoczesny system Threat Matrix, oparty na zaawansowanej sztucznej inteligencji. Rozwiązanie to błyskawicznie wyłapuje patologiczne komentarze w sieci i analizuje realny stopień niebezpieczeństwa grożącego zawodniczkom.
Skuteczność nowego oprogramowania jest przerażająca w swoich statystykach, ponieważ tylko od stycznia do października 2025 roku algorytmy namierzyły blisko 12 tysięcy szkodliwych publikacji, które łamały wszelkie regulaminy. Organizacja nie ograniczyła się wyłącznie do monitoringu i w piętnastu najbardziej drastycznych sytuacjach zdecydowała się na oficjalne zawiadomienie organów ścigania.
Przy okazji dyskusji o hejcie zawodniczka poruszyła też istotny problem krzywdzących stereotypów oraz ogromnej presji wizerunkowej nakładanej na współczesne sportsmenki. Według niej kobiety uprawiające tenisa są niesprawiedliwie oceniane przez pryzmat całkowitego poświęcenia się rygorystycznym treningom, bez prawa do normalności. „Nie możemy podobno dobrze się bawić, wyglądać atrakcyjnie poza kortem ani ładnie się ubierać. Uważam, że to bzdury” – skwitowała stanowczo Eva Lys na koniec swoich rozważań.