Emmanuel Olisadebe wpisał się grubymi zgłoskami w dzieje naszego futbolu na przełomie wieków. Urodzony w Nigerii zawodnik trafił do naszego kraju w 1997 roku i zaczął grać dla Polonii Warszawa. Szybko wyrósł na najlepszego strzelca najwyższej klasy rozgrywkowej, sięgnął po mistrzowski tytuł, a wkrótce przyznano mu obywatelstwo polskie, co otworzyło drogę do kadry narodowej. Fani pamiętają jego występ na mundialu w 2002 roku, na którym zdołał strzelić gola dla naszej reprezentacji.
Karierę na poziomie zawodowym zakończył w 2012 roku jako piłkarz greckiego klubu PAE Weria. Po upływie 14 lat od tamtego momentu Olisadebe znowu zameldował się na zielonej murawie, chociaż w kompletnie odmiennych realiach.
Emmanuel Olisadebe na Dolnym Śląsku. Zagrał w meczu zespołu KS Kłopotów-Osiek
W niedzielę zaliczył premierowy występ w ekipie KS Kłopotów-Osiek, która pochodzi z małej miejscowości położonej niedaleko Lubina na terenie Dolnego Śląska. Jego nowa drużyna rywalizowała z Arką Trzebnica w meczu w ramach A-klasy i ostatecznie wygrała ten pojedynek z wynikiem 6:2.
47-letni napastnik wszedł do gry w drugiej połowie, spędził na boisku nieco ponad kwadrans i zdążył nawet zanotować asystę przy trafieniu kolegi z drużyny. Jego pojawienie się na placu gry zorganizowano pod hasłem „Last Dance”, czyli symbolicznego „ostatniego tańca”.
Włodarze klubu zadbali o odpowiednią oprawę niedzielnego meczu. Specjalnie na tę okoliczność przygotowano okolicznościowe trykoty meczowe, a zaraz po zakończeniu spotkania zawodnicy ustawili dla Olisadebe szpaler. Ten niecodzienny powrót byłego reprezentanta stał się doskonałą okazją do oficjalnego pożegnania gracza, który niegdyś skradł serca polskich fanów.