Najbliższa niedziela przyniesie start turnieju WTA Finals 2026. W tegorocznej edycji tych prestiżowych mistrzostw zabraknie Igi Świątek, która nie zdołała wywalczyć awansu i przedwcześnie zakończyła swoje zmagania w sezonie. Wcześniej reprezentantka Polski regularnie występowała w tym turnieju w latach 2021-2025, a w 2023 roku sięgnęła nawet po końcowe trofeum.
W tej edycji pula nagród wynosi aż 15,5 miliona dolarów. O te pieniądze w pierwszej grupie powalczy broniąca tytułu liderka światowego rankingu Jelena Rybakina, a jej rywalkami będą Amerykanki Coco Gauff i Jessica Pegula oraz debiutująca w zawodach Czeszka Linda Noskova. W drugiej grupie znalazły się z kolei reprezentantka Białorusi Aryna Sabalenka, Ukrainka Elina Switolina, debiutantka Rosjanka Mirra Andriejewa oraz Czeszka Karolina Muchova.
Zgodnie z wieloletnią tradycją przed startem rywalizacji w WTA Finals organizowana jest specjalna sesja fotograficzna, podczas której ubrane w wieczorowe stroje zawodniczki stają do wspólnych ujęć. W tym roku również zaplanowano takie wydarzenie, jednak z prostego powodu nie powstanie grupowa fotografia ośmiu najlepszych singlistek.
Od momentu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji reprezentantki Ukrainy konsekwentnie unikają podawania dłoni tenisistkom z Rosji i Białorusi, a także odmawiają udziału we wspólnych sesjach z ich udziałem. Z informacji przekazanych przez dziennikarza Bena Rothenberga wynika, że Elina Switolina nie wyraziła zgody na grupowe zdjęcie w towarzystwie Aryny Sabalenki i Mirry Andriejewej. W efekcie podczas tegorocznej odsłony WTA Finals fani tenisa zobaczą wyłącznie indywidualne portrety uczestniczek.