Urban o porażce Polski ze Szwecją. "Ciężko przełknąć taki wynik"

Jan Urban, trener piłkarskiej reprezentacji Polski, uznał, że mimo przegranej 2:3 ze Szwecją w finale baraży o awans do mistrzostw świata, jego zespół zagrał swoje najlepsze spotkanie. Urban podkreślił, że zabrakło szczęścia i cwaniactwa w kluczowych momentach meczu.

Jan Urban

i

Autor: Szyszka Przemysław / Super Express

Jak Urban ocenia mecz ze Szwecją?

Trener piłkarskiej reprezentacji Polski, Jan Urban, po przegranej 2:3 ze Szwecją w Sztokholmie, podzielił się swoimi refleksjami na temat spotkania. "Ponieśliśmy porażkę w najbardziej nieodpowiednim momencie. Trudno ocenić taki mecz, bo uważam, że graliśmy bardzo dobrze. To było najlepsze spotkanie pod moim kierownictwem w reprezentacji, tak mi się przynajmniej wydaje. Sprawiliśmy mnóstwo problemów gospodarzom. Moim zdaniem zabrakło szczęścia w tych kluczowych momentach" – powiedział Urban w rozmowie z TVP Sport.

Decydujący gol dla gospodarzy padł w 88. minucie, kiedy to Viktor Gyokeres pokonał polskiego bramkarza. "Mówiliśmy przed meczem, jaka jest siła Szwedów. Na pewno szybkość - Gyokeres, Elanga. I wzrost, mieliśmy pod tym względem duże problemy. Pierwsza bramka, owszem, bardzo dobra akcja Szwedów, trudno było się przed tym wybronić. Ale odrabiamy straty, widać nerwowość w drużynie gospodarzy, wszystko układa się nam tak jak chcemy. I za chwilę... dostajemy kolejną bramkę, tym razem po stałym fragmencie gry. Na dodatek to gol do szatni" – westchnął selekcjoner.

Co zadecydowało o porażce?

Mimo trudnej sytuacji, w przerwie meczu zarówno zawodnicy, jak i sztab szkoleniowy wierzyli w możliwość odwrócenia losów spotkania. "W szatni wiedzieliśmy, zawodnicy i my, jako sztab, że gramy naprawdę bardzo dobre spotkanie. I wierzyliśmy w odrobienie straty. Tak się też stało, natomiast w samej końcówce znowu pozwoliliśmy Szwedom (na strzelenie gola - PAP). Trochę sami sprowokowaliśmy tę sytuację. Najpierw bardzo dobra obrona Kamila Grabary, następnie wybijamy troszkę na siłę piłkę, ona wraca raz, drugi. I w końcu tracimy bramkę" – opisał Urban.

Trener podkreślił, że mimo porażki, drużyna pokazała się z dobrej strony. "Cóż, taki jest futbol. Szwedzi zrewanżowali się nam za porażkę w Chorzowie w poprzednim finale baraży. Ale ciężko przełknąć taki wynik, kiedy wiemy, że nie byliśmy na pewno gorszym zespołem" – dodał.

Co dalej z reprezentacją Polski?

Po meczu Urban podziękował swoim zawodnikom za wysiłek włożony w spotkanie. "Podziękowałem drużynie, bo jestem świadomy tego, jak ta porażka boli. I tyle... W takich momentach trudno o jakieś wypowiedzi. Wydaje mi się, że - włącznie z dzisiejszym meczem - nasza drużyna mogła się podobać, można było na nią liczyć. To się oglądało dobrze. Natomiast takie mecze jak ten, na pewno wyjątkowy, trzeba po prostu wygrać. Sam mówiłem wcześniej, że wolę grać słabo i awansować. Tak się nie stało. Ale widać, że tworzy się zespół na przyszłość" – stwierdził.

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza, ogłosił, że kontrakt z selekcjonerem zostanie przedłużony.

"Co dalej? To, że zostaję, to teraz najmniej istotne. Dzisiaj wszyscy cierpimy i wszystkich nas boli ta porażka. A zawsze boli bardzo, gdy się wie, że było się lepszym zespołem. Brakowało w niektórych momentach trochę cwaniactwa i szczęścia. Mieliśmy sytuacje, gdy piłka np. trafiła bramkarza rywali w nogę. Być może też atut własnego boiska poniósł gospodarzy i sprawił, że wcisnęli tę decydującą bramkę. Zagraliśmy naprawdę dobrze, lecz jestem również świadomy tego, że przegraliśmy najważniejszy mecz w tym roku" – zakończył selekcjoner.

Źródło PAP.

Kamil Stoch kończy karierę. Wielkie pożegnanie w Planicy