Problemy ze zdrowiem
Polski tenisista skreczował przy stanie 6:3, 7:6 (7-5), 6:7 (2-7), 5:7, 2:4 w meczu 1/8 finału wielkoszlemowego Wimbledonu. Po przegranym trzecim secie Hubert Hurkacz pierwszy raz wezwał fizjoterapeutę, który masował dolną część jego pleców. W czwartej partii 29-latek odczuwał ból po prawej stronie brzucha, co wymusiło kolejną przerwę medyczną.
Uraz drastycznie ograniczył możliwości zawodnika, który nie mógł serwować z pełną siłą. Z powodu problemów ze skrętem ciała gra wiązała się z ogromnym wysiłkiem. Mimo to Polak walczył na korcie i ugrał pięć gemów w czwartym secie, zanim ostatecznie poddał mecz w piątej partii przy stanie 2:4.
Jak przebiegał początek spotkania?
Do końcówki trzeciego seta Polak prezentował się bardzo dobrze. W pierwszej partii szybko przełamał Jana-Lennarda Struffa i pewnie wygrał ją w zaledwie 30 minut. W drugim secie żaden z zawodników nie stracił podania, a w tie-breaku Polak wykorzystał trzecią piłkę setową.
Kryzys nastąpił w trzecim secie. Wrocławianin musiał bronić break pointów i po fatalnym początku przegrał tie-breaka do dwóch. Późniejsza gra była już tylko walką z bólem, a Polak nie zdołał powrócić do wcześniejszej dyspozycji i awansować do ćwierćfinału.