Spis treści
Utrzymanie w Ekstraklasie. Trener Widzewa czuje ulgę
Piłkarze Widzewa Łódź zapewnili sobie utrzymanie w Ekstraklasie po zwycięstwie nad Piastem Gliwice 2:1 w ostatniej kolejce sezonu. Decydujące gole dla łódzkiego zespołu zdobyli Angel Baena oraz Mariusz Fornalczyk, podczas gdy dla gości honorową bramkę strzelił Hugo Vallejo.
Po końcowym gwizdku trener gospodarzy, Aleksandar Vuković, wyraził swoją ulgę. Podkreślił, że czuł ogromny ciężar odpowiedzialności związany z zadaniem utrzymania drużyny w najwyższej klasie rozgrywkowej, co ostatecznie zostało zrealizowane.
"- Czułem na swoich barkach dużą odpowiedzialność za to, za co się zabrałem. Wykonaliśmy bardzo dobrą pracę z całym zespołem. Przychodząc do Widzewa zakładałem, że będzie trzeba zdobyć 18 punktów i tak faktycznie było. Wiadomo, można było zrobić to wcześniej i byłby spokojniej, ale nie zamierzam narzekać. Wolę skupić się na gratulacjach i podziękowaniach – powiedział Vuković.
Cena sukcesu i perspektywy na przyszłość
Szkoleniowiec Widzewa dodał, że cieszy go również fakt utrzymania Piasta Gliwice, klubu, w którym spędził wcześniej trzy sezony. Vuković porównał intensywność trzymiesięcznej pracy w Łodzi do trzech lat spędzonych w Gliwicach, wskazując na wyjątkowe wyzwania związane z prowadzeniem Widzewa.
Trener Aleksandar Vuković przyznał, że patrząc z zewnątrz na ówczesne rozgrywki, Widzew Łódź wydawał się być skazany na spadek. Mimo to, wiara w swoje możliwości pozwoliła odwrócić trudną sytuację i osiągnąć cel. Zakończenie sezonu na 14. pozycji zapewniło Widzewowi bezpieczną przyszłość w Ekstraklasie.
"- Wiele za tym przemawiało, widziałem tabelę. Ale nawet jak jesteś w trudnym położeniu i wierzysz w siebie, można wszystko odwrócić. Będąc w środku zrozumiałem, że jest to bardzo trudne, ale dzięki temu dzisiaj jestem przeszczęśliwy. Zdobyliśmy bezcenne doświadczenie. Pierwszy raz grałem ostatni mecz sezonu o utrzymanie. Cieszę się, że jestem w tym klubie i z optymizmem patrzę na to, co dalej – zaznaczył.
Piast Gliwice: przegrana bitwa, wygrana wojna?
Daniel Myśliwiec, trener Piasta Gliwice, podsumował mecz słowami, że jego drużyna przegrała bitwę, lecz wygrała wojnę. Nadrzędnym celem dla Piasta było pozostanie w ekstraklasie na kolejny sezon, co ostatecznie osiągnęli pomimo porażki w ostatnim meczu.
Myśliwiec, który objął Piasta kilka miesięcy po odejściu z Widzewa, przejął zespół w niezwykle trudnej sytuacji w tabeli. Podkreślił, że dzięki konsekwentnej pracy krok po kroku udało się osiągnąć wyznaczone cele. Piast Gliwice zakończył sezon na 15. miejscu, ostatniej pozycji gwarantującej utrzymanie w lidze.
"- Byliśmy w bardzo trudnym położeniu, ale krok po kroku osiągnęliśmy swój cel. Liczby, jakie osiągaliśmy w tym roku pokazały, że byliśmy w absolutnym topie, dlatego wierzyłem, że nasza praca się obroni. W trakcie meczu czułem spektrum wielu emocji i choć uważam się za osobę oczytaną, z dużym zasobem słów, nie umiem tych uczuć nazwać. Były one pozytywne, choć jako sportowiec jestem zły, że przegrałem – tłumaczył.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.