Spis treści
Lech Poznań: kosztowna wymiana murawy
Klub Lech Poznań poniósł znaczne koszty z powodu ostrej zimy, która wpłynęła na stan boiska. Pierwotnie nowa murawa, położona w listopadzie ubiegłego roku, miała wytrzymać do końca sezonu. Po zaledwie sześciu meczach, w tym starciu z Lechią Gdańsk w arktycznych warunkach, konieczna okazała się jej przedwczesna wymiana.
Uszkodzenia murawy nastąpiły wskutek niskich temperatur, łamiąc źdźbła trawy, które stały się nie do odratowania. Koszt samej wymiany nawierzchni na Enea Stadionie oszacowano na około 800 tysięcy złotych. Dodatkowo, klub ponosił znacznie wyższe koszty utrzymania starej murawy, która wymagała ciągłego podgrzewania, napowietrzania i doświetlania.
"W trakcie spotkania z Lechią źdźbła trawy zostały połamane i były nie do odratowania. Gdybyśmy ten mecz zagrali choćby tydzień później, wówczas prawdopodobnie ta murawa tak by nie ucierpiała" - powiedział PAP Maciej Henszel z biura prasowego Lecha.
Jagiellonia Białystok: drogie ogrzewanie stadionu
Jagiellonia Białystok również odnotowała znaczny wzrost wydatków związany z zimowymi warunkami, rozgrywając mecze na Chorten Arenie. Po zimowej przerwie, między 7 a 22 lutego, na stadionie odbyły się dwa spotkania Ekstraklasy oraz baraż Ligi Konferencji. Konieczność intensywnego ogrzewania murawy podczas ostrych mrozów sprawiła, że koszty eksploatacji były znacznie wyższe niż w standardowym sezonie.
Prezes spółki Stadion Miejski, Cezary Mielko, przyznał, że miesięczny koszt samego ogrzewania murawy to około 60 tysięcy złotych. Do tego dochodzą opłaty za odśnieżanie całego obiektu oraz utrzymanie personelu w gotowości, co łącznie podniosło koszty o szacowane 30 procent. Mielko zaznaczył, że z perspektywy zarządcy obiektu, późniejsze rozpoczęcie ligi byłoby bardziej racjonalne.
"Biorąc pod uwagę ostre mrozy i to, że trzeba było jeszcze mocniej grzać murawę, to oczywiście było znacznie drożej, niż w normalnym sezonie" - przyznał prezes spółki Stadion Miejski Cezary Mielko.
"Jeżeli w lutym mamy 10-16 stopni mrozu, to jaka to jest przyjemność grania, ale i oglądania widowisk sportowych. Rozumiem machinę biznesową, ale bądźmy też realistami - na pewno bezpieczniej byłoby później ruszać z ligą" - powiedział PAP Mielko.
Wybrzeże i Płock: walka o murawę w zimie
Sroga zima nie oszczędziła także Wybrzeża, gdzie Lechia Gdańsk rozgrywa swoje mecze na Polsat Plus Arenie. Paweł Buczyński, prezes Areny Gdańsk Operator, potwierdził, że zimowy okres był niełaskawy dla murawy. Ze względu na dużą liczbę aktywności, w tym cztery mecze w ciągu 10 dni na przełomie listopada i grudnia, ogrzewanie płyty musiało być włączone już w październiku.
Od połowy grudnia do końca stycznia, intensywne opady śniegu uniemożliwiły wykonywanie standardowych zabiegów stabilizujących murawę. Boisko było przykryte matami i podgrzewane, a temperatura instalacji grzewczej w korzeniu wynosiła nawet 15 stopni. Koszty energii cieplnej wzrosły znacząco – z 70 zł netto w 2019 roku do prawie 190 zł za GJ obecnie, co przełożyło się na niespełna 500 tysięcy złotych netto na samo ogrzewanie murawy od października 2025 roku.
Wiceprezes Wisły Płock, Maciej Wiącek, również podkreślił ogromny wzrost kosztów w porównaniu do poprzedniego roku. Tej zimy, w przeciwieństwie do poprzedniej, ogrzewanie boisk było włączone regularnie, nawet gdy drużyna była na zgrupowaniu. Dodatkowo, klub zwiększył swoją bazę treningową o dwa boiska, co również przyczyniło się do wyższych wydatków na utrzymanie.
"To tego doszła duża liczba aktywności, a przypomnę, że na przełomie listopada i grudnia w 10 dni odbyły się na tym obiekcie cztery mecze - trzy Lechii i jeden reprezentacji Polski kobiet. Dlatego, w celu zachowania optymalnych warunków pielęgnacyjnych, musieliśmy włączyć ogrzewanie płyty już w... październiku" - przekazał Buczyński.
Zima w Gliwicach i Lublinie: dodatkowe wyzwania
Piast Gliwice również odczuł skutki zimy w swoich budżetach, ponosząc większe wydatki na utrzymanie obiektów. Koszty obejmowały konieczność odśnieżania stadionu i parkingów, zakup soli, ogrzewanie całego budynku w niskich temperaturach oraz intensywniejsze podgrzewanie murawy. Klub musiał także wynajmować sztuczne boiska na treningi, co zwiększyło ogólne wydatki.
Na Motor Lublin Arenie, zgodnie z wymogami licencyjnymi Ekstraklasy, murawa była podgrzewana od 15 listopada do 15 marca. W sezonie 2025/2026 koszt ogrzewania wyniósł łącznie netto 640 tysięcy złotych, z czego styczeń pochłonął 215 tys., a luty aż 304 tysiące złotych. To znaczący wzrost w porównaniu do 470 tysięcy złotych z poprzedniego roku, co potwierdza drastyczny wpływ zimy na finanse klubów.
Prezes MOSiR Lublin, Maciej Wątróbka, poinformował, że dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy złotych wydano na przygotowanie całego obiektu, w tym trybun i obszernych parkingów, które wymagały odśnieżania. Samo paliwo do ciągników w styczniu i lutym kosztowało ponad cztery tysiące złotych. Mimo wysiłków, murawa lubelskiego stadionu nadal nie jest idealna, ponieważ systematyczne zabiegi pielęgnacyjne są spowalniane przez niskie temperatury w nocy.
"Na samo paliwo do ciągników w dwóch pierwszych miesiącach roku wydano ponad cztery tysiące złotych" - poinformował PAP prezes MOSiR Lublin Maciej Wątróbka.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.