Spis treści
Cracovia – Korona: trener Grzelak ocenia stawkę meczu
Trener Cracovii, Bartosz Grzelak, po zremisowanym 1:1 meczu Ekstraklasy z Koroną Kielce, uznał, że pojedynek nie był przykładem widowiskowego futbolu. Podkreślił, że na jakość gry znaczący wpływ miała wysoka stawka pojedynku dla jego podopiecznych. Widać to było już w pierwszych minutach, kiedy Cracovia niespodziewanie straciła bramkę, co nie było typowe dla drużyny.
Mimo początkowych trudności, zespół pokazał siłę, szybko wyrównując wynik na 1:1 na stadionie „Pasów”. Grzelak zaznaczył, że jego drużyna zdołała „załatwić teraz co było potrzebne”, uzyskując kluczowe punkty w walce o utrzymanie. Teraz priorytetem jest praca nad dobrym przygotowaniem zespołu do następnego sezonu.
"Widać ją było w pierwszym minutach, gdy wpuściliśmy bramkę. Do tej pory tak nie traciliśmy goli. Chłopacy pokazali siłę, zdobyli bramkę na 1:1" - powiedział szkoleniowiec Krakowian po meczu, który odbył się na stadionie „Pasów”.
"Ze strony sztabu szkoleniowego nasi piłkarze nie byli informowani w trakcie meczu o wynikach spotkań w Łodzi i Niecieczy. Być może mieli takie informacje od kibiców” – powiedział Grzelak.
Trener Korony Jacek Zieliński o „specyficznym” spotkaniu
Zdaniem trenera Korony Kielce, Jacka Zielińskiego, sobotnie spotkanie w Krakowie miało "specyficzny" przebieg. Mecz dobrze ułożył się dla jego zespołu, gdyż już po pierwszej akcji padł gol dla Korony. Niestety, drużyna nie potrafiła tego uszanować, a Cracovia szybko doprowadziła do wyrównania.
Po remisie 1:1, spotkanie stało się "wybitnie +zamknięte+", praktycznie bez dalszych sytuacji bramkowych i ryzyka ze strony obu drużyn. Zieliński wyraził zrozumienie dla Cracovii, której remis gwarantował utrzymanie w lidze. Kielczanie są jednak zdenerwowani, ponieważ ich celem było zwycięstwo, lecz "nie mieli dziś armat".
"Dobrze on się dla nas ułożył. Już po pierwszej naszej akcji padł gol. Niestety nie potrafiliśmy tego uszanować. Cracovia szybko wyrównała, a potem spotkanie było wybitne +zamknięte+. Praktycznie nie było sytuacji, nie było ryzyka. Cracovię jestem w stanie zrozumieć, bo jej remis dawał utrzymanie. My jesteśmy zdenerwowani. Chcieliśmy dziś wygrać, ale nie mieliśmy dziś armat” – powiedział opiekun Kielczan.
Przyszłość Korony i podziękowania dla Cracovii
Zieliński dodał, że jego podopieczni chyba lepiej spisywali się w zakończonym sezonie, gdy grali pod większą presją. Dziś była ona mniejsza, co mogło wpłynąć na przebieg gry. Mimo to, należą się słowa uznania dla zawodników za trudny sezon. Trener Korony wyraził życzenie, aby w sezonie 2026/2027 zespół grał o jak najwyższe cele.
Jest przekonany, że trzon drużyny pozostanie, a kadra zostanie wzmocniona, choć "życie to zweryfikuje". Podczas konferencji prasowej Zieliński otrzymał pamiątkowy upominek od Cracovii. Podziękował za miłe przyjęcie i wyraził chęć zapracowania na podobną estymę w Kielcach, jaką cieszy się w Krakowie, gdzie w przeszłości pełnił funkcję szkoleniowca „Pasów”.
"Dziś była ona mniejsza. Jednak należą się słowa uznania moim zawodnikom, gdyż ten sezon był trudny."
"Dziękuje za bardzo miłe przyjęcie, że jeszcze tutaj pamięta się o mnie. Chciałbym teraz zapracować na to, aby taką estymą, jaką się cieszę w Krakowie miał także w Kielcach” – dodał Zieliński, który w przeszłości był szkoleniowcem „Pasów”.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.