Dobry początek zespołu gości
Pierwsze dwadzieścia minut spotkania należało do gospodarzy, ale najlepszą szansę zmarnował Eman Markovic z pięciu metrów. W 37. minucie prowadzenie objął Radomiak Radom po zdecydowanym strzale Ibrahima Camary, który wykorzystał niefortunną interwencję obrońcy. W końcówce pierwszej połowy Jan Grzesik mógł podwyższyć wynik, ale uderzył niecelnie głową z bliskiej odległości.
Goście z Radomia zaczęli przejmować inicjatywę po pierwszych dwudziestu minutach gry. W 28. minucie Jan Grzesik przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Gabrielem Kobylakiem. Co ciekawe, bramka dla Radomiaka padła dokładnie w momencie, gdy zorganizowana grupa kibiców gości weszła na trybuny katowickiego stadionu.
Skuteczna ofensywa GKS Katowice
Po przerwie katowiczanie ruszyli do zdecydowanych ataków i odrabiania strat. W 58. minucie po dośrodkowaniu Bartosza Nowaka z rzutu rożnego, Abdoul Tapsoba pechowo skierował piłkę do własnej bramki. W 66. minucie Ilja Szkurin wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, zdobywając efektownego gola z przewrotki po precyzyjnym dośrodkowaniu Borjy Galana.
Ostateczny rezultat na 3:1 ustalił w doliczonym czasie gry Bartosz Nowak, uderzając z ostrego kąta pod samą poprzeczkę. Dzięki temu zwycięstwu GKS Katowice przedłużył do dziesięciu serię ligowych meczów bez porażki na własnym obiekcie. Kilka dni wcześniej gospodarze pokonali słowacki MSK Żilina i awansowali do trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji, gdzie zmierzą się z Hapoelem Tel Awiw.