Ekstraklasa. Piast Gliwice przegrywa z Wieczystą Kraków u siebie

W dramatycznym meczu piłkarskiej Ekstraklasy rozegranym w sobotę, Piast Gliwice uległ na własnym stadionie Wieczystej Kraków 3:4. Kibice obejrzeli widowisko pełne bramek i emocji do ostatnich sekund spotkania. Drużyna z Małopolski zdobyła tym samym pierwsze punkty w bieżącym sezonie, a bohaterem spotkania został zdobywca hat-tricka.

Piłka wpada do siatki obok interweniującego bramkarza. O meczu Piasta z Wieczystą przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Piłka nożna wpadająca do siatki bramki. W tle widać interweniującego bramkarza na błotnistym boisku.

Szybkie prowadzenie i skuteczność gości

Beniaminek z Krakowa bardzo szybko objął prowadzenie w sobotnim spotkaniu. Już w 6. minucie po strzale Petara Pusicia piłka odbiła się od zawodnika z Gliwic, a w polu karnym najlepiej zachował się Tobias Christensen, który głową skierował ją do siatki. W 14. minucie goście mogli podwyższyć wynik, jednak po podaniu Lisandro Semedo, Lucas Piazon trafił w słupek.

Gospodarze próbowali odrabiać straty i w pierwszej połowie mieli przewagę, lecz brakowało im skuteczności. Najlepszą okazję do wyrównania miał w 38. minucie Hugo Vallejo, ale zakończył składną akcję niecelnym strzałem. Przez pierwsze minuty drugiej połowy Piast nadal atakował, jednak to Wieczysta okazała się zabójczo skuteczna.

Hat-trick Christensena i emocje w końcówce

W 62. minucie Christensen podwyższył na 2:0 po asyście Lucasa Piazona z lewego skrzydła. Dwie minuty później było już 0:3 – tym razem Miki Villar dobił strzał norweskiego pomocnika. W 72. minucie Tobias Christensen skompletował hat-tricka, ustalając wynik na 0:4, co wywołało wulgarne okrzyki i gwizdy niezadowolonych kibiców gospodarzy.

Gliwiczanie obudzili się w końcówce spotkania i zdobyli trzy bramki. W 87. minucie strzelił Oliwier Maziarz, w 90. minucie celnie główkował Jakub Czerwiński, a w doliczonym czasie gry do siatki trafił Leandro Sanca. Mimo naporu, Piastowi nie udało się doprowadzić do remisu. W barwach Wieczystej zadebiutował Mateusz Wieteska, który rozegrał pełne 90 minut.

Rolki