Dominacja Górnika na początku spotkania
W początkowym kwadransie meczu Ekstraklasy Górnik Zabrze zdecydowanie zdominował rywali. Goście stworzyli sobie doskonałe okazje do zdobycia bramki, ale zabrakło im szczęścia. Gospodarzy przed stratą gola uratowały słupek i poprzeczka.
W 9. minucie silny strzał z dystansu oddał Malthe Hojholt, jednak piłka trafiła w słupek. Chwilę później Maksym Chłań próbował przelobować wybiegającego bramkarza Motoru, Gaspara Tratnika, ale futbolówka odbiła się od poprzeczki.
Wyrównana gra i mało ciekawa druga połowa
Sytuacja na boisku zmieniła się w 17. minucie. Po indywidualnej akcji Kamila Lukoszka, wypożyczonego z Górnika do Motoru, gra się wyrównała. Gospodarze zaczęli przejawiać więcej inicjatywy, ale ich uderzenia z dystansu pewnie łapał bramkarz gości, Philipp Schulze.
Druga połowa spotkania nie dostarczyła kibicom wielu emocji. Na boisku dominowała walka i faule, brakowało natomiast składnych akcji. Jedyną dogodną okazję po przerwie zmarnował w 58. minucie Maksym Chłań. Mecz obejrzało 10 427 widzów.