Dziki Warszawa przed startem ekstraklasy. Celują w kolejne niespodzianki

Dziki Warszawa po obiecujących występach w eliminacjach Ligi Mistrzów FIBA i Superpucharze Polski przygotowują się do nowego sezonu ekstraklasy. Trener Marco Legovich liczy na walkę na dwóch frontach. Zespół z nowym składem zamierza znów zaskoczyć faworytów ekstraklasy.

Dziki Warszawa przed star.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręce koszykarza trzymające piłkę do koszykówki na tle hali sportowej z koszem.

Nowy skład Dzików na rozgrywki ekstraklasy

Warszawski zespół pożegnał wszystkich zagranicznych zawodników z poprzedniego sezonu, w tym liderów Landriusa Hortona i Darnella Edge'a. Polski trzon drużyny, w którym pozostali m.in. Grzegorz Kamiński i Łukasz Frąckiewicz, uzupełnił Michał Krasuski. Nowa rotacja zadebiutowała w eliminacjach Ligi Mistrzów FIBA w Bułgarii. Drużyna dotarła do finału turnieju w Samokowie, ulegając 82:93 niemieckiemu RASTA Vechta.

Klub wziął również udział w Superpucharze Polski rozgrywanym w Sosnowcu. Aktualni brązowi medaliści mistrzostw Polski przegrali w półfinale z Zastalem Zielona Góra 77:81. O losach tego wyrównanego spotkania zdecydowały ostatnie fragmenty gry.

"Wiem, jak silna jest ta liga. Wejście na podium drugi sezon z rzędu nie będzie łatwe" - powiedział PAP trener Marco Legovich.

Jakie transfery wzmocniły warszawski klub?

Istotnym wzmocnieniem zespołu został amerykański rozgrywający Joseph Girard III, który w eliminacjach Ligi Mistrzów notował średnio 23,5 punktu oraz 5,8 asysty. W system szkoleniowca dobrze wpisali się również inni Amerykanie: Zane Waterman oraz Makai Ashton-Langford. Ostatnim transferem był Quan Jackson, najlepszy obrońca Polskiej Ligi Koszykówki z poprzedniego sezonu.

Zespół przystąpi do rozgrywek w ekstraklasie oraz Pucharze Europy FIBA. W europejskich pucharach rywalami będą m.in. Wuerzburg Baskets z Niemiec oraz Iraklis Saloniki. Na inaugurację krajowych rozgrywek Dziki zagrają w piątek na wyjeździe z Energą Treflem Sopot.

"W lecie postaraliśmy się dobrać skład, który będzie w stanie walczyć na kilku frontach i będzie bardziej konkurencyjny od tego, który mieliśmy w poprzednim sezonie" - ocenił włoski szkoleniowiec.

ROLKI