Debiut Roberta Lewandowskiego w barwach amerykańskiego Chicago Fire opóźnia się. Pierwotnie napastnik miał wyjść na boisko w nocy z czwartku na piątek w meczu przeciwko Vancouver Whitecaps. Niestety, spotkanie zostało przełożone z powodu groźnych pożarów w rejonie miasta, co znacząco obniżyło jakość powietrza i uniemożliwiło rozegranie zawodów.
Dyrektor finansowy Chicago Fire, Paweł Szynalik, w wywiadzie dla serwisu SportoweFakty WP postanowił odkryć karty dotyczące kontraktu Polaka. Potwierdził, że bazowa pensja "Lewego" to około 16 milionów dolarów rocznie (co daje ponad 60 milionów złotych). To jednak nie wyczerpuje możliwości zarobkowych piłkarza w USA. Do tej sumy doliczone zostaną wpływy ze specjalnej umowy marketingowej oraz dodatkowe premie przewidziane w kontrakcie.
- Robert będzie miał regularną stawkę, ujętą w kontrakcie rejestrowanym w MLS, plus prawa marketingowe i bonusy. Stawka jest informacją publiczną, to będzie około 16 mln dol. rocznie, plus wpływy z marketingu i bonusy. To może być nawet ponad 20 mln. Myślę, że ten kontrakt jest drugim największym w lidze po umowie Leo Messiego - wyjaśnił Paweł Szynalik.
Dla porównania, wynagrodzenie Roberta Lewandowskiego podczas jego gry dla FC Barcelony miało charakter rosnący, z najwyższymi stawkami w środkowym okresie trwania umowy. Rekordową kwotę zainkasował za sezon 2024/25, kiedy to jego pensja wynosiła około 32–33,3 miliona euro brutto. W swoim finałowym roku na Camp Nou polski snajper otrzymywał około 26 milionów euro.