Spis treści
Kontuzja Jeleny Rybakiny w meczu z Igą Świątek
Turniej WTA w Cincinnati mógł zakończyć się dla reprezentantki Kazachstanu potężnym sukcesem, gdyż brakowało jej zaledwie dwóch wygranych meczów do wyprzedzenia Aryny Sabalenki w światowym rankingu. Ambitne plany pokrzyżowały jednak znakomicie grająca Iga Świątek i kontuzja. Podczas ćwierćfinałowego pojedynku w Cincy z reprezentantką Polski tenisistka doznała bolesnego urazu lewej nogi. Gdy Raszynianka prowadziła 4:1, u przeciwniczki pojawił się nagły ból w rejonie stawu skokowego oraz ścięgna Achillesa. Mimo interwencji fizjoterapeuty i próby powrotu do rywalizacji, zawodniczka musiała poddać spotkanie, ponieważ dyskomfort uniemożliwiał jej nawet prawidłowy serwis.
Walka z czasem przed US Open. Jelena Rybakina zabiera głos
Pochodząca z Rosji zawodniczka od dawna była typowana jako jedna z najpoważniejszych kandydatek do zwycięstwa w nowojorskim US Open. Szansa na zdobycie pozycji liderki światowego rankingu nadal istnieje, ale problemy zdrowotne stawiają jej udział w zawodach pod ogromnym znakiem zapytania. Tenisistka prowadzi obecnie dramatyczny wyścig z czasem, aby zdążyć z rehabilitacją. O swojej bieżącej sytuacji opowiedziała dziennikarzowi Matthew Neschisowi podczas jednego z eventów w Nowym Jorku.
- Nabawiłam się urazu na ostatnim turnieju, więc staram się zrobić wszystko, co możliwe, żeby dojść do siebie. Na razie idzie dobrze. Niestety, jeszcze nie byłam na korcie. Spróbujemy w ciągu najbliższych kilku dni. Ale wydaje się, że jest w porządku. Mam więc nadzieję, że będzie dobrze i zdążę wyleczyć się na mój pierwszy mecz. To bardzo ważne. W sumie miałem jakieś 10 dni i mam jeszcze kilka więcej na przygotowanie. Zależy też od tego, kiedy będzie mój mecz, ale po prostu nie chcemy się spieszyć. Daję sobie czas, żeby być na 100 procentach pewną - powiedziała Jelena Rybakina.