Spis treści
Udany początek sezonu Jakuba Piotrowskiego w Udinese
Wejście w nowe rozgrywki było dla Jakuba Piotrowskiego niezwykle obiecujące. Reprezentant naszego kraju wybiegał na murawę w podstawowej jedenastce w trzech z czterech rozegranych do tej pory meczów, a podczas ostatniej serii gier wpisał się nawet na listę strzelców podczas rywalizacji z Monzą.
Siódmego września piłkarze z Udine ponownie zameldowali się na boiskach włoskiej ekstraklasy. Ekipa dowodzona przez szkoleniowca Kostę Runjaicia rywalizowała tym razem na własnym obiekcie z Lazio. Polski pomocnik zgodnie z przewidywaniami wybiegł na plac gry od pierwszej minuty, jednak jego obecność na murawie zakończyła się w błyskawicznym i bardzo niespodziewanym tempie.
Jakub Piotrowski poprosił o zmianę. Zastąpił go Lennon Miller
Krótki występ Polaka obfitował w niezwykle intensywne wydarzenia. W trzynastej minucie spotkania zawodnik dopuścił się lekkomyślnego przewinienia tuż przed polem karnym swojej drużyny, co arbiter natychmiast wycenił na żółtą kartkę. Chwilę po tym incydencie u pomocnika pojawiły się pierwsze objawy kłopotów żołądkowych.
Błyskawicznie dało się zauważyć, że reprezentant Polski zmaga się z wyraźnym dyskomfortem. W pewnej chwili piłkarz oparł dłonie na własnych kolanach, starając się po prostu złapać oddech. Chwilę później stadionowy spiker przekazał informację o roszadzie w składzie gospodarzy. W piętnastej minucie na placu gry zameldował się Lennon Miller, który zmienił niedysponowanego Polaka, a całe spotkanie zakończyło się ostatecznie porażką zespołu z Udine w stosunku 1:2.
Schodząc z boiska, polski gracz trzymał się za klatkę piersiową i ewidentnie nie mógł swobodnie oddychać, dlatego sam zasygnalizował konieczność zmiany. Jak przekazał ceniony włoski żurnalista Gianluca Di Marzio, nieoczekiwana absencja gracza nie wynikała z żadnej kontuzji mechanicznej, a jej bezpośrednią przyczyną były wyłącznie nagłe problemy żołądkowe.