Trump podsumowuje mistrzostwa świata
Prezydent USA Donald Trump wystąpił na przyjęciu FIFA w nowojorskim Trump Tower. Przyznał, że mistrzostwa świata w 2026 roku były wyjątkowym turniejem pod wieloma względami. W swoim wystąpieniu odniósł się również do głośnej sytuacji z udziałem amerykańskiego piłkarza Folarina Baloguna.
Trump zdradził kulisy swojej rozmowy z szefem FIFA Giannim Infantino po meczu 1/16 finału, w którym reprezentant USA otrzymał czerwoną kartkę. Zaznaczył, że musiał zadzwonić i złożyć swoistą rekomendację. Dzięki temu zawodnik mógł zagrać w kolejnym spotkaniu, co wywołało międzynarodowe kontrowersje.
"To był turniej jak żaden inny, pełen zaciętej rywalizacji, niezapomnianych chwil (...) Prawdopodobnie najbardziej pamiętną było to, kiedy pokazali mojemu zespołowi czerwoną kartkę i musiałem zadzwonić do Johnny’ego i po prostu coś zarekomendować" - powiedział Trump.
"Powiedziałem: Johnny, chciałbym coś zarekomendować. Wpuść tego gościa, żeby zagrał. Nie, nie powiedziałem tego. Powiedziałem, że chciałbym złożyć skargę, a tak naprawdę nawet tego nie zrobiłem. Nie miałem pojęcia, co się wydarzy" - kontynuował.
"Ale tak wyszło o wiele lepiej, ponieważ nie było żadnych kontrowersji. Wygrali mecz, a nasza drużyna miała wszystkich swoich zawodników. Podjął kolejną świetną decyzję" - przekonywał Trump podczas przyjęcia FIFA w Trump Tower w Nowym Jorku.
Jakość powietrza przed finałem mistrzostw
Infantino znalazł się w ogniu krytyki po anulowaniu kary dla Baloguna. Amerykanin ostatecznie zagrał w ćwierćfinale z Belgią, który USA przegrały 1:4. Prezydent USA pogratulował wszystkim drużynom, uznając tegoroczny mundial za jedno z największych wydarzeń w historii sportu.
Prezydent USA zapowiedział obecność na niedzielnym finale wraz z pierwszą damą. Tymczasem Biały Dom i FIFA monitorują jakość powietrza przed meczem w związku z pożarami lasów w Kanadzie. Dym dotarł już do kilkunastu stanów w USA, co wywołało obawy o warunki podczas finałowego spotkania.
"Chcę pogratulować każdej drużynie, która sprawiła, że mistrzostwa świata 2026 stały się jednym z największych wydarzeń sportowych w historii. I myślę, że to było czymś więcej niż tylko wydarzeniem sportowym. To nie były tylko zawody sportowe. To było coś znacznie wykraczającego poza sport" - powiedział Trump.
"Życzę powodzenia Hiszpanii i Argentynie w niedzielę i niech wygra najlepszy" - zakończył wystąpienie prezydent.
"Panie prezydencie, nie potrzebuje pan komplementów, ale te mistrzostwa świata nie byłyby tak ogromnym sukcesem bez pana" - zachwalał Trumpa Infantino.