Zacięty finał turnieju WTA w Tokio
Diana Sznajder, notowana na 13. miejscu w światowym rankingu, dobrze rozpoczęła spotkanie, pewnie wygrywając pierwszego seta. W drugiej partii Rosjanka prowadziła już 4:0 i wydawało się, że szybko zakończy mecz. Jednak 24-letnia Leylah Fernandez, zajmująca 23. pozycję w zestawieniu, zdołała odrobić straty, wygrywając cztery gemy z rzędu i wyrównując stan rywalizacji.
W decydującym, trzecim secie 22-letnia Diana Sznajder odbudowała swoją formę i całkowicie zdominowała przeciwniczkę. Rosjanka nie straciła własnego podania ani razu, co pozwoliło jej na końcowe zwycięstwo i zdobycie tytułu w turnieju WTA w Tokio.
Awans Sznajder w rankingu po zwycięstwie
Dla Diany Sznajder jest to szóste trofeum w karierze i jednocześnie pierwsze w obecnym roku. Do tej pory tenisistka z Żygulowska przegrała tylko jeden finał – w 2023 roku w Ningbo. Wygrana w stolicy Japonii pozwoli jej na awans z 13. na 11. miejsce w rankingu, dzięki czemu wyprzedzi Maję Chwalińską, która musiała wycofać się z turnieju przez kontuzję.
Leylah Fernandez, mimo przegranej, może zaliczyć końcówkę sezonu do udanych. Kanadyjka niedawno wygrała turniej WTA 250 w Singapurze i dotarła do finału w Ningbo. Niedzielna porażka w Tokio była jej piątą przegraną w finale w karierze. Był to szósty pojedynek obu zawodniczek, a po raz czwarty górą była Sznajder.