Trudy przed finałem debla
Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski musieli w sobotę rozegrać dwa spotkania na kortach poznańskiej Olimpii. Było to efektem przełożenia ich półfinału z powodu piątkowych opadów deszczu. Ostatecznie polska para pokonała hiszpańsko-ukraiński duet Inigo Cervantes i Denys Mołczanow 7:5, 6:7 (4-7), 10-7.
Poranny mecz trwał dwie godziny i toczył się w pełnym słońcu, przy temperaturze powietrza przekraczającej 30 stopni Celsjusza. Polscy tenisiści mieli niespełna trzy godziny na regenerację sił przed decydującym starciem. Zmęczenie fizyczne mogło mieć istotny wpływ na ich postawę w finale turnieju o puli nagród 160 tysięcy euro.
Historyczny triumf polskiego zawodnika
W pierwszej partii finału kluczowy okazał się ósmy gem spotkania. Polsko-hiszpański duet wykorzystał trzecią okazję na przełamanie przy serwisie Piotra Matuszewskiego. Niedługo potem Sergio Martos Gornes pewnie utrzymał własne podanie i przypieczętował wygraną w secie 6:3.
Druga odsłona charakteryzowała się znacznie bardziej wyrównaną rywalizacją na korcie. Drzewiecki i Matuszewski zmarnowali piłkę setową przy prowadzeniu 5:4, co zemściło się przełamaniem na korzyść Walkowa i Gornesa. Szymon Walków zakończył mecz przy pierwszej piłce meczowej, stając się pierwszym w historii trzykrotnym zwycięzcą deblowym poznańskiego challengera po triumfach w 2018 i 2022 roku.
"- Nie udało się wygrać, ale była za to rewelacyjna walka. Daliśmy z siebie wszystko. Szymon to właściwie nasz brat. Tak się akurat składa, że mamy teraz tego samego trenera i z naszymi rywalami właściwie trenowaliśmy każdego dnia. Stąd na korcie trudno nam było siebie wzajemnie zaskoczyć - przyznał po meczu Drzewiecki."
Kto wygrał finał singla?
W finale gry pojedynczej zaprezentował się reprezentant Brazylii Gustavo Heide. Po jednostronnym widowisku pokonał on argentyńskiego tenisistę Facundo Diaza Acostę 6:2, 6:2. Zmagania w stolicy Wielkopolski po raz kolejny przyciągnęły obiecujących zawodników z całego świata.
Poznański turniej od lat uchodzi za trampolinę do międzynarodowej kariery dla młodych graczy. W przeszłości na tych samych kortach triumfowali tacy zawodnicy jak Hubert Hurkacz, Jerzy Janowicz, a także David Goffin i Pablo Carreno-Busta. Osiągane tam sukcesy często pozwalały tenisistom na szybki awans do ścisłej czołówki rankingu ATP.