Trudne początki i historyczne analogie w MŚ
Pierwszy występ Brazylijczyków na tegorocznym mundialu zakończył się niespodziewanym remisem 1:1 z reprezentacją Maroka. Eksperci obawiali się o formę zespołu po tak słabym wejściu w turniej, co zaniepokoiło wielu kibiców. Dziennikarze Radia Grenal zauważają jednak stopniową poprawę gry i rosnącą formę w kolejnych spotkaniach. Z każdym meczem fazy grupowej piłkarze z Ameryki Południowej rośli w siłę. Obserwowane wyniki pokazują, że drużyna Ancelottiego może realnie myśleć o ostatecznym triumfie na mistrzostwach.
Według ekspertów obecna sytuacja przypomina drogę do tytułu mistrzowskiego reprezentacji Hiszpanii z 2010 roku oraz Argentyny z 2022 roku. Poniedziałkowe zwycięstwo 2:1 nad Japonią w 1/16 finału udowodniło potężny charakter brazylijskich zawodników. Mimo niekorzystnego wyniku na początku starcia, podopieczni włoskiego trenera zdołali odwrócić losy zaciętej rywalizacji z Azjatami. Dziennik „O Dia” podkreśla, że drużyna skutecznie odrabia straty w starciach z silnymi rywalami. Sukces osiągnięty w amerykańskim Houston bardzo mocno buduje morale zespołu przed kolejnymi fazami pucharowymi.
„Ten zespół rośnie z dnia na dzień, z meczu na mecz. To ekipa, jak wiele tych, które rozpoczynały mistrzostwa świata w kiepskim stylu, a kończyły zdobyciem tytułu mistrzowskiego”
Z kim zagra Brazylia w kolejnej rundzie?
Brazylijska prasa chętnie odnajduje kolejne historyczne analogie do aktualnej dyspozycji swojej kadry narodowej. Dziennikarze z Rio de Janeiro przywołują pamiętny mecz z Polską podczas mistrzostw świata w Argentynie w 1978 roku. Wówczas Brazylijczycy schodzili na przerwę przy remisie 1:1 po bramce zdobytej przez Grzegorza Latę. W drugiej połowie potrafili jednak skutecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, strzelając rywalom dwa dodatkowe gole. Dzisiejsza kadra narodowa wykazuje bardzo podobną dramaturgię meczową i ogromną odporność psychiczną.
Bohaterem samej końcówki poniedziałkowego spotkania z Japonią został Gabriel Martinelli, który zdobył decydującą bramkę. Pierwsze trafienie dla „Canarinhos” zanotował natomiast Casemiro, stając się drugim najstarszym strzelcem gola dla reprezentacji Brazylii na mistrzostwach świata w wieku 34 lat i 126 dni. Liderem tego wiekowego zestawienia pozostaje słynny Bebeto, który w 1998 roku pokonał bramkarza Danii mając 34 lata i 137 dni. Według telewizji Globo kolejnym rywalem ekipy Ancelottiego będzie zwycięzca zaplanowanego meczu Norwegia – Wybrzeże Kości Słoniowej. Przeciwnik ten jest oceniany jako zespół pozostający całkowicie w zasięgu południowoamerykańskiej drużyny.