Spis treści
Majdan o Bońku. Ostre słowa w podcaście
Od kilku lat relacje między Radosławem Majdanem a Zbigniewem Bońkiem są bardzo chłodne, a obaj panowie nie mają ze sobą kontaktu. Niedawno jednak były bramkarz postanowił przypomnieć czasy, kiedy Boniek pełnił funkcję selekcjonera kadry narodowej. W trakcie rozmowy w jednym z podcastów zdradził szczegóły dotyczące zachowania trenera w trakcie zgrupowań reprezentacji.
– On zawsze lubił pogadać z zespołem, np. jak byliśmy w saunie. Opowiadał te swoje żarciki, taki trochę cwaniaczek, trochę wujek z wesela, który na wszystko ma odpowiedź – mówił Radosław Majdan w programie „Ofensywni”.
Boniek przypomina wybory na prezesa PZPN
Na odpowiedź Zbigniewa Bońka nie trzeba było długo czekać. Były szef polskiej piłki nie zamierzał jednak wdawać się w dyskusję na temat opinii bramkarza o swoim trenerskim warsztacie. Zamiast tego wrócił pamięcią do wyborów władz związku w 2016 roku. W tamtym czasie Radosław Majdan aktywnie popierał Józefa Wojciechowskiego, jedynego kontrkandydata Bońka do fotela prezesa. Słynny "Zibi" nawiązał do tamtej kampanii, wplatając przy okazji złośliwą uwagę na temat obecnej działalności celebryckiej Majdana i jego żony.
– Nie ustosunkowuje się do tego, co mówi Radosław Majdan, bo widzę, że cały czas dręczy go to, że był szefem komitetu Józefa Wojciechowskiego na prezesa PZPN, po czym uciekli z sali, a przy okazji pisali na mnie donosy do wszystkich możliwych instytucji sportowych w Polsce i na świecie. Niech mu się wiedzie jak najlepiej i niech robi najlepiej to, co potrafi, czyli być dodatkiem do Małgosi na ściankach – czytamy w felietonie Bońka na łamach Weszło.
Długie rządy Bońka w PZPN i krótki epizod na ławce trenerskiej
Zbigniew Boniek stał na czele Polskiego Związku Piłki Nożnej przez dwie pełne kadencje. Jego rządy jako prezesa rozpoczęły się w 2012 roku i trwały nieprzerwanie aż do 2021 roku, co daje niemal dziesięć lat zarządzania organizacją.
Znacznie krócej trwała jego przygoda z prowadzeniem drużyny narodowej z ławki trenerskiej. Boniek był selekcjonerem biało-czerwonych zaledwie w pięciu meczach, a wszystkie te spotkania miały miejsce w 2002 roku.