Spis treści
Rywalizacja we Włoszech dostarczyła kibicom nieprawdopodobnych emocji, a końcowe rozstrzygnięcia zapadły w nietypowych okolicznościach. Biało-Czerwoni po dwóch seriach skoków zajmowali wysoką, drugą lokatę. Finałowa runda okazała się jednak loterią, w której karty rozdawała pogoda. Ekstremalnie trudne warunki sprawiły, że Polacy oddali słabsze skoki i spadli poza strefę medalową. Na szczęście sędziowie zareagowali na szalejącą śnieżycę i zdecydowali się na anulowanie wyników trzeciej serii. Dzięki temu przywrócono klasyfikację z półmetka zawodów, co zapewniło naszej kadrze srebrny medal. Na najwyższym stopniu podium stanęli Austriacy, a brąz przypadł Norwegom.
IO 2026: Historyczny wyczyn 19-latka
Poniedziałkowy konkurs w Predazzo stał się momentem przełomowym dla polskiego sportu zimowego. Kacper Tomasiak, startujący w parze z Pawłem Wąskiem, potwierdził swoją genialną dyspozycję. Młody zawodnik z Bielska-Białej przyjechał na igrzyska jako utalentowany debiutant, a wyjedzie z nich w glorii chwały. Zdobywając srebro w duecie, 19-latek zapisał się w historii jako pierwszy Polak z trzema medalami na jednych zimowych igrzyskach.
Dorobek medalowy Tomasiaka zgromadzony w Mediolanie i Cortinie jest imponujący i stawia go w roli absolutnego dominatora imprezy. Zanim sięgnął po krążek w drużynie, dwukrotnie stawał na podium w rywalizacji indywidualnej. Jego łupem padło wcześniej srebro na skoczni normalnej oraz brąz na obiekcie dużym. Wspólny sukces z Pawłem Wąskiem jedynie przypieczętował status nastolatka jako objawienia tego sezonu.
