W trakcie pomeczowej rozmowy z dziennikarzami polski przyjmujący bez wahania odniósł się do swoich sportowych preferencji jako kibica. „Jak mogę wybrać między oglądaniem Ligi Narodów a mundialem, to oglądam mundial” – stwierdził z rozbrajającą szczerością zawodnik. Reprezentant kraju od razu doprecyzował, że choć śledzi zmagania piłkarzy, robi to bez wielkiego fanatyzmu. „Choć nie jakoś bardzo namiętnie, bo inne dyscypliny są bliższe mojemu sercu. Francja gra bardzo fajnie, Portugalia oczywiście też. Cristiano Ronaldo – super, że ci starzy mistrzowie wciąż grają najlepszy futbol i strzelają gole. To świetnie się ogląda” – skwitował polski siatkarz.
Biało-Czerwoni zaliczyli wyjątkowo trudną przeprawę ze świetnie dysponowanym rywalem, oddając przeciwnikom dwa pierwsze sety. Artur Szalpuk zaznaczył po ostatnim gwizdku, że kluczem do końcowego sukcesu okazały się mocne słowa szkoleniowca oraz znakomita postawa rezerwowych. „To głównie trener mówił. Nie mogę cytować [śmiech]. Padło kilka mocniejszych słów. Osoby, które weszły na boisko, dodały nam kopa i wykonały bardzo dobrą robotę” – tak zrelacjonował wydarzenia w polskim obozie jeden z bohaterów spotkania.
Dla podopiecznych Nikoli Grbicia był to już trzeci triumf w pięciu dotychczasowych pojedynkach obecnego sezonu Ligi Narodów. Pokonanie belgijskiej drużyny pozwoliło polskiej kadrze umocnić się w tabeli, co sprawia, że awans do decydującego turnieju finałowego staje się coraz bardziej realny. Następny mecz reprezentacja zagra w czwartek o godz. 20 w Gliwicach, a jej przeciwnikiem będzie ekipa Turcji.