Spis treści
Andrzej Pluta notuje historyczny transfer do Hiszpanii
Andrzej Pluta, jako kluczowy koszykarz Legii Warszawa, poprowadził zespół do zwycięstwa w finale ekstraklasy. Stołeczna drużyna pokonała Orlen Zastal Zielona Góra wynikiem 4-3, co przyniosło jej mistrzowski tytuł. W decydującym, siódmym meczu reprezentant Polski zdobył piętnaście punktów, zanotował pięć asyst i trzy zbiórki. Średnie statystyki zawodnika w minionym sezonie wynosiły 13,4 punktu oraz 6,2 asysty na każde spotkanie. Był to jego kolejny z rzędu złoty medal wywalczony z warszawskim klubem na krajowym podwórku.
Rozgrywający przenosi się obecnie do zespołu Basquet Girona, z którym oficjalnie podpisał umowę na dwa lata. Będzie to trzeci reprezentant Polski grający na co dzień w lidze ACB, dołączając do Aleksandra Balcerowskiego oraz Łukasza Kolendy. Kataloński klub zajął w ubiegłym sezonie dwunaste miejsce z bilansem czternastu zwycięstw i dwudziestu porażek. Prezesem tej organizacji jest Marc Gasol, natomiast funkcję wiceprezesa pełni jego brat Pau Gasol. Obaj utytułowani działacze to prawdziwe legendy światowej koszykówki i wielokrotni medaliści imprez międzynarodowych.
- Mogę powiedzieć, że nie byłoby tego wszystkiego teraz - mistrzostwa, gry w reprezentacji, nagród - bez decyzji o wyjeździe do Hiszpanii. A to wcale dla mnie, dla rodziny, nie było łatwe. Przed wyjazdem obawiałem się. Miałem 15 lat, nie znałem języka, nie było gwarancji kontraktu z młodzieżowym zespołem Estudiantes Madryt. Było wiele ciężkich momentów, ale zawdzięczam wszystko tamtemu wyjazdowi oraz trenerowi Rannuli - dodał.
Jak Hiszpanie oceniają nowego polskiego rozgrywającego?
Ostatnie osiągnięcia dwudziestosześcioletniego zawodnika są efektem ciężkiej pracy i odważnych decyzji życiowych. Koszykarz zawdzięcza w dużej mierze ten sukces rodzicom, którzy kilkanaście lat temu wyemigrowali z nim z kraju. Ojciec gracza był wybitnym reprezentantem biało-czerwonych, co naturalnie pomogło w ukształtowaniu kariery syna. Młody zawodnik stanowczo podkreśla także ogromny wpływ estońskiego trenera Legii, Heiko Rannuli, na swój rozwój. Dyrektor sportowy Girony, Fernando San Emeterio, otwarcie chwali tegoroczne postępy reprezentanta Polski.
Hiszpańscy działacze od dawna poszukiwali gracza o konkretnym profilu mentalnym i wysokich umiejętnościach taktycznych. Nowy rozgrywający ma za zadanie nie tylko precyzyjnie asystować, ale również skutecznie zdobywać cenne punkty. Kierownictwo katalońskiej drużyny uważa, że polski sportowiec jest niezwykle ambitny i silnie zaangażowany w obowiązki. Dzięki wybitnym występom w krajowych rozgrywkach udowodnił swoją rynkową wartość jako prawdziwy boiskowy lider. Przedstawiciele hiszpańskiego klubu są całkowicie przekonani, że to najlepszy moment na ten transfer.
- Od kilku lat obserwowaliśmy tego zawodnika w polskiej lidze. Uważamy, że uczynił wyraźny postęp i jest w idealnym momencie kariery, by zrobić ten wielki krok do ligi ACB. Jako młody koszykarz częściej grał na pozycji rzucającego obrońcy, ale w polskiej lidze przeszedł bardzo pozytywny rozwój, który pozwolił mu ugruntować swoją pozycję jako rozgrywającego. W ostatnim sezonie występował prawie wyłącznie na tej pozycji w barwach Legii, pełniąc rolę lidera i nadając rytm meczom. Został wybrany dwa razy MVP - powiedział na oficjalnej stronie katalońskiego klubu dyrektor sportowy.
- Wierzymy, że wniesie do drużyny umiejętność kreowania gry dla kolegów. Jako rozgrywający ma aranżować sytuacje rzutowe dla innych zawodników, ale wiemy, że sam również jest świetnym strzelcem w kluczowych momentach spotkania. Z tych wszystkich powodów uważamy, że idealnie pasuje do profilu zawodnika, którego szukaliśmy: koszykarza ambitnego, zaangażowanego i bardzo podekscytowanego dołączeniem do Basquet Girona - podkreślił.