Nowy sezon z większym budżetem
Włodarze klubu AMW Arka Gdynia podkreślają, że przed nowym sezonem dysponują wyższym budżetem niż w poprzednich rozgrywkach. Dzięki temu udało się skompletować lepszy zestaw zawodników. W drużynie pozostali kluczowi polscy koszykarze tacy jak Kamil Łączyński, Jarosław Zyskowski, Jakub Garbacz oraz Filip Kowalczyk.
Trener Mantas Cesnauskis postawił również na sprawdzonych w Polsce obcokrajowców. Pierwszym transferem był 29-letni Alex Stein, który świetnie spisywał się w Spójni Stargard i Czarnych Słupsk. Amerykanin, pomimo straconego przez kontuzję poprzedniego sezonu, znajduje się w doskonałej dyspozycji fizycznej.
"Od pierwszego dnia treningów Alex był w świetnej dyspozycji fizycznej i gotowy do gry. Jakby ktoś nie wiedział, to trudno byłoby mu uwierzyć, że Amerykanin zmagał się z tak ciężkim urazem. Stein bardzo dobrze funkcjonuje w grupie, o czym zresztą trener Cesnauskis dobrze wiedział, bo prowadził go w Słupsku. Ma być jednym z liderów zespołu" - podkreślił Wołoszyn.
Jakie cele stawia sobie zarząd?
W Gdyni głównym założeniem pozostaje utrzymanie w elicie, ale nie brakuje również chęci osiągnięcia czegoś więcej. Zarząd chce zakwalifikować się do Pucharu Polski oraz wywalczyć awans do fazy play-off bez konieczności rozgrywania turnieju play-in. Prezes Wołoszyn zaznacza, że długi sezon może obfitować w kontuzje, co nakazuje zachować ostrożność w przewidywaniach medalowych.
Drużynę zasilili także inni zagraniczni gracze, w tym m.in. doświadczony w polskiej lidze Mate Vucić, estoński rozgrywający Kasper Suurorg oraz Amerykanie: Shiloh Robinson, Jake O'Neil i Jaquan Lawrence. Dwa pierwsze mecze ligowe AMW Arka Gdynia zagra przed własną publicznością. W niedzielę Gdynianie zmierzą się ze Śląskiem Wrocław, a przed meczem odbędzie się ceremonia zastrzeżenia numeru 34, należącego do kończącego karierę Adama Hrycaniuka.