Spis treści
Nowe zajęcie Adama Małysza. Porządki domowe i radość żony
To spore zaskoczenie! Adam Małysz, legenda skoków narciarskich i niedawny prezes PZN, znakomicie sprawdza się w nowym zadaniu. Po ustąpieniu ze stanowiska w związku, "Orzeł z Wisły" najpierw wypoczął na długim urlopie, a potem z zapałem zabrał się za domowe porządki. Wygląda na to, że bardzo mu się to spodobało. Jak sam wyznał w rozmowie z Polsat Sport, zakończył okres życia w ciągłych rozjazdach i skupił się na sprzątaniu, co spotkało się z ogromną aprobatą jego żony.
Adam Małysz o wyjątkowych trofeach w Wiśle. Otwarto Beskidzkie Centrum Narciarstwa
Przez pełne dwa tygodnie cały czas sprzątałem różne rzeczy po sobie. Małżonka zadowolona, bo w końcu swoje rzeczy albo rozdaje, albo porządkuję
– wyjaśnił były skoczek. Tę domową idyllę przysłaniają jednak informacje o jego stosunkach z Apoloniuszem Tajnerem, który powrócił na fotel prezesa PZN. Słowa Małysza o byłym szkoleniowcu mogą wywołać smutek, zwłaszcza u kibiców doskonale pamiętających ich wspólną, pełną sukcesów drogę na szczyt.
Brak kontaktu Adama Małysza z Apoloniuszem Tajnerem
Warto przypomnieć, że Apoloniusz Tajner stał na czele Polskiego Związku Narciarskiego przez niemal dwie dekady (2002-2022). Następnie stery przejął Adam Małysz, jednak zrezygnował z walki o kolejną kadencję. Mimo bogatej wspólnej historii i licznych triumfów w czasach kariery zawodniczej, obecnie – jak zasugerował "Orzeł z Wisły" – panowie w ogóle ze sobą nie rozmawiają.
Nie twierdzę, że coś było nie tak, spokojnie czekam. Jeżeli prezes Tajner w końcu zdecyduje się mi wytłumaczyć, dlaczego nie chce ze mną rozmawiać, to też będę za to wdzięczny, bo uważam, że każde nieporozumienia należy wyjaśniać
– podkreślił Adam Małysz, komentując tę nietypową sytuację.