Nocny pościg na ulicach Gdańska
We wtorek 22 września 2026 roku policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Gdańsku patrolowali ulicę Biegańskiego. Mundurowi zauważyli tam Opla, który poruszał się bez włączonych świateł, dlatego przy pomocy sygnałów świetlnych i dźwiękowych nakazali kierowcy zatrzymanie się. Mężczyzna nie zareagował na polecenia i zaczął uciekać, co spowodowało, że funkcjonariusze natychmiast ruszyli za nim w pościg. Na skrzyżowaniu ulicy Lubuskiej i Pohulanka uciekający 27-latek stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w drzewo i spadł ze skarpy.
Kradziony samochód i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów
Policjanci zatrzymali mężczyznę zaraz po tym, jak wyszedł on z rozbitego auta. Podczas weryfikacji danych w systemach okazało się, że mieszkaniec Gdańska posiada sądowy zakaz kierowania pojazdami, a Opel, którym się poruszał, został wcześniej skradziony. Funkcjonariusze ustalili również, że tablice rejestracyjne założone na pojeździe nie były do niego przypisane. Wewnątrz samochodu mundurowi znaleźli kradziony katalizator, a dalsze czynności wykazały, że mężczyzna może mieć związek z kradzieżą dwóch takich części o łącznej wartości nie mniejszej niż 7000 zł.
Zarzuty i areszt dla 27-letniego gdańszczanina
Podejrzany został przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie usłyszał zarzuty za niezatrzymanie się do kontroli, złamanie sądowego zakazu oraz używanie nieprzypisanych tablic rejestracyjnych. Mężczyzna odpowie także za kradzież katalizatorów oraz paserstwo, przy czym za większość tych czynów będzie sądzony w warunkach powrotu do przestępstwa. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Gdańsk Śródmieście sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 27-latka trzymiesięcznego aresztu. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, która w związku z recydywą może zostać zaostrzona.
Źródło: Policja.pl