Pirotechnika na stadionie żużlowym w Zielonej Górze
Podczas meczu żużlowego, który odbył się 13 lipca 2025 roku na stadionie w Zielonej Górze, doszło do odpalenia wyrobów pirotechnicznych. Z ustaleń śledczych wynika, że osoby odpowiedzialne za odpalenie rac nie działały w sposób przypadkowy. Wcześniej przygotowano dokładny plan obejmujący sposób wejścia na stadion, przemieszczanie się oraz opuszczenie miejsca ukrycia. W realizacji tych działań miało pomagać sześciu mężczyzn w wieku od 25 do 32 lat, których rola polegała na umożliwieniu innym wejścia na trybunę. Osoby te poruszały się pod tak zwaną sektorówką, a dla utrudnienia rozpoznania miały na sobie kombinezony malarskie.
Praca policjantów kryminalnych i analiza zapisów monitoringu
Wyjaśnienie okoliczności zdarzenia wymagało od funkcjonariuszy nie tylko zabezpieczenia materiałów na miejscu, ale przede wszystkim ustalenia tożsamości osób zaangażowanych w przygotowania. Kluczową rolę odegrali policjanci służby kryminalnej z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, którzy wykorzystali swoje rozpoznanie w środowisku kibiców. Podczas prowadzonych działań operacyjnych zbierano informacje, które następnie weryfikowano przy pomocy kolejnych dowodów. Istotnym elementem materiału dowodowego stały się nagrania z monitoringu, które pozwoliły funkcjonariuszom na dokładną analizę zachowania poszczególnych uczestników zdarzenia.
Konsekwencje prawne i grożąca kara pozbawienia wolności
Zgromadzony przez policję materiał dowodowy stał się podstawą do skierowania aktów oskarżenia przeciwko sześciu osobom. Funkcjonariusze przypominają, że odpalenie rac podczas imprezy masowej nie jest jedynie naruszeniem regulaminu obiektu, ale sytuacją mogącą stworzyć zagrożenie dla innych uczestników i zakłócić bezpieczny przebieg wydarzenia. O dalszym losie oskarżonych oraz o wymiarze kary zdecyduje sąd, który dokona ostatecznej oceny dowodów. Zgodnie z przepisami ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, za zarzucane im przestępstwo grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Policja.pl