Zima w Polsce nie odpuszcza. Trudne warunki na wielu drogach

2026-01-08 9:34

Mróz, intensywne opady śniegu, błoto pośniegowe i oblodzone nawierzchnie sprawiają, że zima w Polsce wciąż daje się we znaki. W czwartek, 8 stycznia kierowcy w wielu regionach kraju muszą liczyć się z trudnymi warunkami na drogach, spowolnionym ruchem i zwiększonym ryzykiem kolizji. To wszystko mimo intensywnej pracy służb drogowych. Gdzie sytuacja jest najgorsza?

  • Zima w Polsce daje się we znaki, utrudniając warunki na drogach w wielu regionach kraju.
  • Szczególnie trudna sytuacja panuje na Podkarpaciu, w Małopolsce i na Lubelszczyźnie, gdzie intensywne opady śniegu i mróz powodują problemy.
  • Służby drogowe pracują bez wytchnienia, ale mimo to kierowcy muszą liczyć się z błotem pośniegowym i zwiększonym ryzykiem kolizji.
  • Sprawdź, gdzie dokładnie panują najgorsze warunki i jak długo potrwają utrudnienia!

Zima nie odpuszcza. Trudne warunki na drogach w wielu miejscach 

Zimowa aura daje się we znaki na drogach w wielu regionach Polski. Intensywne opady śniegu, mróz i zalegające błoto pośniegowe powodują spore utrudnienia w ruchu, utrzymując kierowców w stanie podwyższonej ostrożności. 

Jednym z miejsc, gdzie zima uderzyła najmocniej, jest południowo-wschodnia Polska. Zima zaatakowała na Podkarpaciu z ogromną siłą, przynosząc trudne warunki na drogach i spore utrudnienia dla kierowców. W czwartek, 8 stycznia 2026 roku, wszystkie podkarpackie odcinki dróg krajowych są przejezdne. W wielu miejscach kierowcy muszą jednak zdjąć nogę z gazu, bo na jezdniach zalega błoto pośniegowe, które znacząco pogarsza warunki do jazdy. Taka sytuacja występuje między innymi na drodze krajowej numer 19 w okolicach Rzeszowa, Domaradza i Niska oraz na krajowej 28 w rejonie Przemyśla.

Na drogach Podkarpacia cały czas pracuje jednak sprzęt do zimowego utrzymania dróg.

Cały czas pracujemy, za nami pracowita noc, wyjeżdżaliśmy 340 razy. Jeżeli chodzi o zużycie soli, to przez ostatnie 24 godziny wynosi ono ponad 2200 ton soli. Wiemy, że warunki do jazdy są trudne, dlatego apelujemy do kierowców, aby jeździli ostrożnie - mówi nam Bartosz Wysocki z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie.

Z prognoz IMGW wynika, że intensywne opady śniegu mają się utrzymywać na Podkarpaciu do godzin popołudniowych w czwartek, 8 stycznia.

Wymagające warunki panują także w Małopolsce. W całym regionie niebo jest zasnute chmurami, z których nieustannie sypie śnieg. Synoptycy prognozują, że najintensywniejsze opady wystąpią na południu województwa, a także w rejonach podgórskich i górskich. Podczas gdy w Krakowie, Bochni czy Oświęcimiu temperatura oscyluje w granicach -4 do -5 stopni Celsjusza, na Podhalu panuje siarczysty mróz. W Zakopanem odnotowano aż -11 stopni, a w Rabce-Zdroju i Nowym Sączu około -7 stopni Celsjusza. 

Pogoda błyskawicznie przełożyła się na sytuację na drogach, którą policja i drogowcy określają jako bardzo trudną. Nawet główne arterie komunikacyjne, w tym autostrada A4 na odcinku między Tarnowem a Katowicami, są białe lub pokryte niebezpiecznym błotem pośniegowym. 

Na drogach wjazdowych do największych miast, takich jak Kraków, Tarnów czy Nowy Sącz, tworzą się wielokilometrowe zatory. Policja z Zakopanego apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności. Jeszcze gorsza sytuacja panuje na mniej uczęszczanych trasach powiatowych i gminnych. W wielu miejscach zalega głęboki śnieg, a niektóre odcinki mogą być całkowicie nieprzejezdne.

Choć opady śniegu w Małopolsce mają stopniowo słabnąć, nadchodząca noc z czwartku na piątek przyniesie znaczne ochłodzenie. W Krakowie i na północy regionu termometry mogą pokazać od -7 do -9 stopni.

Wymagające warunki także w województwie lubelskim 

Intensywne opady śniegu i niskie temperatury znacząco pogorszyły także warunki drogowe w województwie lubelskim. W czwartek rano śnieg i błoto pośniegowe występowały na wielu trasach, zwłaszcza w centrum i na południu regionu. Do godziny 17 obowiązuje ostrzeżenie IMGW, a miejscami przyrost pokrywy śnieżnej może sięgnąć nawet 20 centymetrów.

Jak przekazał PAP dyżurny lubelskiej GDDKiA Piotr Iskra, śnieg pada w całym regionie, najintensywniej w południowej części województwa. Wszystkie drogi krajowe i ekspresowe pozostają przejezdne, jednak na wielu odcinkach utrzymuje się cienka warstwa błota pośniegowego. Dotyczy to m.in. drogi S12 od węzła Puławy Wisła do węzła Piaski Wschód oraz S19 od węzła Lublin Sławinek do granicy z województwem podkarpackim.

Podobne warunki panują na DK74 od Annopola do Kraśnika i od Janowa Lubelskiego do przejścia granicznego w Zosinie, a także na DK17 od Zamościa do przejścia granicznego w Hrebennem. W nocy temperatura spadła od minus 9 do minus 4 stopni Celsjusza, a w akcję zimowego utrzymania dróg zaangażowano 52 jednostki sprzętu.

Trudniejsze warunki utrzymują się także na drogach wojewódzkich. Dyżurny Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie Paweł Stefańczyk poinformował PAP, że na większości tras zalega cienka, zajeżdżona warstwa śniegu.

Lepiej jest jedynie na północy i północnym wschodzie regionu, m.in. w okolicach Białej Podlaskiej, Łukowa i Włodawy, gdzie nawierzchnie są czarne. Na pozostałym obszarze drogi są białe, ale przejezdne. Obecnie na trasach pracuje 10 piaskarek i 26 solarek.

W południowo-wschodniej części Lubelszczyzny obowiązuje ostrzeżenie IMGW pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu. Prognozowany przyrost pokrywy wynosi od 10 do 15 cm, lokalnie do 20 cm. Instytut ostrzega również przed umiarkowanym wiatrem w porywach do 50 km/h, który może powodować zawieje i zamiecie śnieżne. Śnieg ma padać do wieczora.

Zima w Krakowie