Waldemar Żurek pisze o sprawie ucieczki Zbigniewa Ziobry do USA
Szef resortu sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział kroki wobec rządów w Waszyngtonie i Budapeszcie. Polska żąda odpowiedzi dotyczących ostatnich podróży Zbigniewa Ziobry. Wynika to z doniesień prasowych o wyjeździe byłego polityka za ocean, pomimo braku ważnych dokumentów uprawniających go do opuszczenia granic.
"Podjęcie czynności procesowych utrudniał sam podejrzany oraz rząd węgierski, udzielając mu ochrony. Polska skutecznie zabezpieczyła procedury: unieważniliśmy dokumenty podróży Zbigniewa Ziobry, w tym paszport dyplomatyczny. Nie ustaniemy w działaniach, by on oraz pan Marcin Romanowski odpowiedzieli przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Zwrócimy się do USA i Węgier z pytaniem o podstawy prawne, które umożliwiły Zbigniewowi Ziobrze opuszczenie terytorium Węgier i wjazd do Stanów Zjednoczonych mimo braku ważnych dokumentów. Liczymy na współpracę" - napisał minister na platformie X.
Pod koniec tygodnia prasę obiegła wieść o tym, że Zbigniew Ziobro jest w USA. Rewelacji tych początkowo nie skomentował nikt z najbliższego otoczenia uciekiniera, wliczając w to jego obrońców prawnych. Przedstawiciele Prokuratury Krajowej również oświadczyli niedawno brak jakichkolwiek dowodów na opuszczenie strefy Schengen.
10 maja wieczorem Zbigniew Ziobro na antenie Telewizji Republika potwierdził, że przebywa w Stanach Zjednoczonych. Jak poinformował, do USA przyleciał w sobotę.
Poważne zarzuty dla Zbigniewa Ziobry w związku z Funduszem Sprawiedliwości
Zbigniew Ziobro to kluczowa postać w postępowaniu wokół afery Funduszu Sprawiedliwości. Śledczy oskarżają go o przekraczanie uprawnień i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Sam polityk stanowczo odrzuca te twierdzenia i nazywa całą sytuację nagonką polityczną. Nie jest pewne, gdzie teraz tak naprawdę jest. Wcześniej ukrywał się na terytorium Węgier, z których jednak uciekł po utracie władzy przez ugrupowanie Viktora Orbana.