Spis treści
- Polskie organy ścigania oficjalnie poszukują polityka listem gończym w związku z postawionymi zarzutami.
- Były szef resortu sprawiedliwości, przebywający obecnie na Węgrzech, jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw, w tym kierowanie grupą przestępczą.
- Ziobro alarmuje o niebezpiecznych sygnałach i groźbach wymierzonych w niego, jego dziecko oraz pełnomocnika prawnego.
- Polityk zapowiada zdecydowane kroki prawne w odpowiedzi na nasilające się ataki.
Poszukiwania i zarzuty prokuratury
Zbigniew Ziobro nie przebywa obecnie w Polsce. Z dostępnych informacji wynika, że polityk znalazł schronienie na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl. Były minister argumentuje swoją nieobecność w Polsce brakiem zaufania do obecnego wymiaru sprawiedliwości w kraju. W następstwie decyzji sądu o tymczasowym aresztowaniu, prokuratura wystawiła za posłem list gończy.
Rzecznik Prokuratury Krajowej, Przemysław Nowak, wyjaśnił, że immunitet parlamentarzysty został skutecznie uchylony, a materiał dowodowy uzasadnia jego tymczasowe aresztowanie. Kolejnym etapem działań śledczych było skierowanie wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Cała sprawa dotyczy nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, a Ziobro usłyszał w niej łącznie 26 zarzutów.
Niepokojący wpis w mediach społecznościowych
W cieniu problemów prawnych, były Prokurator Generalny podzielił się szokującymi informacjami. Za pośrednictwem serwisu X przekazał, że agresja wymierzona w jego osobę drastycznie przybrała na sile. Z relacji polityka wynika, że pojawiają się nawoływania do przemocy, a on sam otrzymuje wiadomości o poważne groźby!
W ostatnim czasie otrzymuję liczne groźby, w tym groźby zabójstwa. Na ulicach Warszawy zawisły nawet plakaty oferujące pieniądze za Zbigniewa Ziobro - żywego lub martwego - przekazał były minister.
Ataki na rodzinę i adwokata
Sytuacja stała się na tyle poważna, że agresja przestała dotyczyć wyłącznie samego polityka. Ziobro ujawnił, że groźby kierowane są również pod adresem jego dziecka oraz reprezentującego go mecenasa Bartosza Lewandowskiego. Były minister sprawiedliwości zapewnił, że nie zamierza ignorować tych incydentów i formalnie zgłosił sprawę organom ścigania. W swoim oświadczeniu zwrócił się bezpośrednio do szefa rządu, obarczając go pełną odpowiedzialnością za panującą atmosferę.
Jednak tym razem groźby zostały skierowane także wobec mojego dziecka oraz obrońcy - adwokata Bartosza Lewandowskiego. Dlatego zdecydowałem się skierować wniosek o ściganie sprawców. Nie mam jednak złudzeń, że kierownictwo nielegalnie przejętej prokuratury odpowiednio zareaguje. (...). Panie Tusk, jest Pan odpowiedzialny za cały ten spektakl oszczerstw i gróźb. Jeśli cokolwiek stanie się moim najbliższym lub mojemu obrońcy, pełna odpowiedzialność spadnie na Pana - napisał Zbigniew Ziobro.